Anna Maria Siarkowska: Wojska Obrony Terytorialnej i wojska operacyjne to jak lewa i prawa ręka, jak miecz i tarcza

Anna Maria Siarkowska:  Wojska Obrony Terytorialnej i wojska operacyjne to jak lewa i prawa ręka, jak miecz i tarcza

„Panie Pośle Kosiniak Kamysz, czy Pan uważa, że sprawy bezpieczeństwa Polski są nieważne i że państwo nie powinno się tym zajmować, że polskie państwo nie powinno zapewnić bezpieczeństwa swoich obywateli, w tym także bezpieczeństwa militarnego? Wydaje mi się, że tego typu sformułowania z ust polityka nie tylko opozycji, ale szefa jednego ze stronnictw, są niepoważne. Tak nie wolno mówić, bo równie dobrze pan Kosiniak-Kamysz mógłby postulować rozwiązanie polskiego wojska. To jest skandaliczne. Wojska Obrony Terytorialnej są niezbędnym elementem naszego systemu obronnego. Jeżeli mówimy o WOT to one są uzupełnieniem również dla działania w obronie wojsk operacyjnych. (…) To jest jak prawa i lewa ręka, są jak miecz i tarcza, ponieważ wojska operacyjne są przede wszystkim dedykowane do prowadzenia uderzenia, a WOT są dedykowane do prowadzenia obrony na miejscu” – powiedziała w poranku „Siódma-Dziewiąta” Anna Maria Siarkowska, przewodnicząca Partii Republikańskiej, członek Komisji Obrony Narodowej.

„Jeśli pan Kosiniak-Kamysz tego tematu nie rozumie, to niech się po prostu nie wypowiada, bo to jest kompletna kompromitacja” – stwierdziła Anna Maria Siarkowska.

Przewodnicząca Partii Republikańskiej komentowała także kwestię daniny solidarnościowej: „Rząd pana premiera Mateusza Morawieckiego jest rządem, który jest bardzo wrażliwy społecznie i te problemy osób niepełnosprawnych są bardzo ważne i stąd poszukiwanie nowych rozwiązań, które pozwolą na zaspokojenie podstawowych potrzeb tej grupy. Stąd pomysł, by osoby, które zarabiają najwięcej, tj. około miliona złotych rocznie, podzieliły się częścią swojego dochodu z tymi właśnie najsłabszymi. W moim odczuciu jest to postulat, który wymaga rozważenia przede wszystkim co do jego skuteczności. (…) Faktem jest natomiast, że u nas podatki progresywne nie są prawdziwie progresywnymi (…)” – mówiła posłanka.

„Zastanówmy się, czy jedynym kierunkiem jaki powinniśmy podejmować powinno być szukanie pomocy finansowej dla osób niepełnosprawnych, a nie na przykład także szukanie dróg, które pozwolą na aktywizację zawodową tych osób. W Polsce zaledwie 25% osób niepełnosprawnych jest aktywnych zawodowo. W krajach Europy Zachodniej to około 40-50%. Mamy ogromną lekcję do odrobienia w tej kwestii” – argumentowała rozmówczyni Anny Skiepko.

„Ten protest zaczyna być traktowany jako element sporu politycznego, wyszedł poza stricte merytoryczne ramy” – uznała Siarkowska.

Cała rozmowa do odsłuchania poniżej.

back to top