Radosław Molenda: Lobby żydowskie wpływa na politykę USA w sposób, którego nie potrafimy sobie nawet wyobrazić

Radosław Molenda: Lobby żydowskie wpływa na politykę USA w sposób, którego nie potrafimy sobie nawet wyobrazić

Wypowiedź kandydatki na ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce – Georgette Mosbacher była komentowana w czwartkowym poranku „Siódma 9”. W czasie przesłuchania przed komisją spraw zagranicznych amerykańskiego Senatu Mosbacher powiedziała między innymi, że nowa ustawa o IPN wywołała wzrost antysemityzmu w Europie Wschodniej. Zamierza się także upominać o demokrację i wolność słowa w Polsce. Radosław Molenda z tygodnika „Idziemy” w rozmowie z Jarosławem Wydrą skomentował, że ta wypowiedź jest porażającą ignorancją przyszłej pani ambasador.

„Wydaje się, że nie zna w ogóle Polski, nie zna tej ustawy, którą krytykuje. To też jest wpływ lobby żydowskiego w USA. W moich słowach nie ma cienia antysemityzmu. To lobby jest, wpływa na politykę USA w sposób, którego nie potrafimy sobie nawet wyobrazić. Domyślam się, że pani przyszła ambasador reprezentuje pewne interesy”.

Dziennikarz odniósł się również do skandalu związanego z posłem Stanisławem Piętą, który został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości po tym, jak media doniosły o jego romansie. Według informacji dziennika „Fakt” parlamentarzysta miał uwieść, a następnie porzucić młodą kobietę, którą poznał podczas rocznicy katastrofy smoleńskiej.

„Byłbym wstrzemięźliwy w sprawie posła Stanisława Pięty. Trzeba pamiętać, że bohaterka tego skandalu ma pewną przeszłość w docieraniu do posłów prawicy. Szybciej uwierzę, że to poseł Pięta był ofiarą pani Pek, a nie pani Pek ofiarą posła Pięty. Władze PiS zareagowały w sposób odpowiedzialny. Mandat posła niezrzeszonego jest tak samo ważny”.

Radosław Molenda skomentował także wczorajsze głosowanie nad wnioskami o odwołanie wicepremier Beaty Szydło i minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej.

„Nie wiem, czy funkcja Beaty Szydło ma jakiekolwiek przełożenie na usprawnienie polskiego państwa. Mimo tego głosowanie nad wotum nieufności to był polityczny spektakl, który był nikomu niepotrzebny. Jeśli Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Kiedy patrzę na zjawisko totalnej opozycji, to oni nie wiedzą, że się pogrążają. Polacy nie zrozumieją próby odwołania minister Rafalskiej, bo ma niewątpliwe sukcesy w polityce socjalnej. Ta sprawa tylko się przysłużyła Prawu i Sprawiedliwości”.

back to top