Paweł Kwaśniak: W tegorocznym Marszu dla Życia i Rodziny chcemy m.in. podziękować naszym przodkom, że przechowali w rodzinach te wartości, które pozwoliły Polsce 100 lat temu odzyskać niepodległość

Paweł Kwaśniak: W tegorocznym Marszu dla Życia i Rodziny chcemy m.in. podziękować naszym przodkom, że przechowali w rodzinach te wartości, które pozwoliły Polsce 100 lat temu odzyskać niepodległość

„Po pierwsze odnosimy się do 100-lecia odzyskania niepodległości i pragniemy wyjść na ulice, aby podziękować naszym przodkom, rodzicom, dziadkom, pradziadkom, prapradziadkom za to, że dla naszego pokolenia i dla kolejnych pokoleń przechowali właśnie w rodzinach te wartości, które pozwoliły Polsce 100 lat temu odzyskać niepodległość – wiarę, przywiązanie do tradycji, właśnie przywiązanie do wartości życia ludzkiego, do rodziny, do miłości małżeńskiej, miłości rodzicielskiej” – mówił w rozmowie z Jarosławem Wydrą Paweł Kwaśniak, prezes zarządu Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny. „Ale pragniemy też wyrazić nasze oczekiwanie, tutaj szczególnie wobec władz publicznych, budowania przyszłości naszego kraju właśnie na tych odziedziczonych i przekazanych nam przez poprzednie pokolenia wartościach” – dodał.

Marsze w tym roku odbędą się pod hasłem „Polska rodziną silna”. Wśród kwestii, na które mają zwrócić uwagę, jest także projekt „Zatrzymaj aborcję”. Jak zaznaczył Paweł Kwaśniak: „Najwyraźniej ten projekt jest jakoś niewygodny dla obecnej większości rządzącej”.

„My wychodzimy na ulice Warszawy i wielu innych polskich miast, żeby po pierwsze przypomnieć rządzącym o tym, że ten projekt wciąż czeka na swoje szczęśliwe zakończenie i uchwalenie. Byłoby wspaniale, gdyby w 100 rocznicę odzyskania niepodległości, 40 rocznicę wybory św. Jana Pawła II na Stolicę Apostolską (…) żeby te rocznice uczcić uchwaleniem prawa, które wzmocni ochronę życia najmłodszych Polaków, którzy się sami bronić nie mogą, którzy jeszcze się nie urodzili. (…) Jest jeszcze kwestia ochrony rodziny, ochrony przed deprawacją, przed pewnymi tendencjami, które do nas też napływają” – mówił gość poranka.

back to top