Łukasz Jasina: Ministerstwo Kultury potrafi przełamywać kwestie polityczne

Łukasz Jasina: Ministerstwo Kultury potrafi przełamywać kwestie polityczne

„Wicepremier Gliński ma bardzo rozsądne podejście do kina. On potrafił się przyznać, że się na nim nie zna i opowiedzieć o filmie, który ostatnio oglądał ze swoim wnukiem. To jest wbrew pozorom bardzo dobre, bo to znaczy, że nie ma, czasami występującego u polityków, takiego narzucenia odpowiedniego myślenia. Zresztą Ministerstwo Kultury – i tu oddajmy mu odpowiedni hołd – ono potrafi przełamywać kwestie polityczne. Jak popatrzymy na wyniki konkursów, na różnego rodzaju dyrektorów instytucji teatralnych – jakoś dyrektor Teatru Wielkiego w Warszawie się nie zmienił mimo politycznych problemów” – mówił w poranku „Siódma 9” Łukasz Jasina, doktor filmoznawstwa, pracujący w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. W rozmowie z Marcinem Fijołkiem opowiedział na przykładzie „Zimnej wojny”, jak mówić o historii Polski za pomocą produkcji filmowych.

„Paweł Pawlikowski ma tę wielką zaletę, że on potrafi te nasze takie polskie, wewnętrzne pomysły na to, jak wyglądała historia, jak wyglądał komunizm – co wcale nie jest na Zachodzie znane, a nam czasami się zdaje, że jest – przenieść na walor języka uniwersalnego. Co tu dużo mówić – jeżeli ktoś nauczy się czegokolwiek o polskim stalinizmie, to nauczy się tego nie z dobrego dokumentu, w którym wszystko jest pokazane, ale właśnie z filmu Pawlikowskiego, więc myślę, że to jest udane” – zaznaczył dr Jasina.

„Taki kraj jak Polska stać na różne produkcje, stać nas na seriale (…), stać nas na kilka superprodukcji i stać nas na takie filmy jak właśnie film Pawła Pawlikowskiego. Swoją historię trzeba promować na bardzo różnych polach, nie skupiać się na jednym” – podkreślił gość poranka.

back to top