Ks. prof. Robert Skrzypczak: Książka „Opcja Benedykta” nie jest pesymistyczna, ale alarmistyczna

Ks. prof. Robert Skrzypczak: Książka „Opcja Benedykta” nie jest pesymistyczna, ale alarmistyczna

„«Opcja Benedykta» to przede wszystkim książka dobrze napisana, bardzo sugestywnie. Nie jest pesymistyczna, jest alarmistyczna. Autor przestrzega przed lekceważeniem znaków zbliżającego się dramatu. Tym dramatem jest fakt, że my, chrześcijanie, możemy stracić swoją wyjątkową oryginalność, pozwalając z siebie wypłukać to, co stanowi chrześcijanina” – mówił w poranku „Siódma 9” ks. prof. Robert Skrzypczak (Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie). W rozmowie z Anną Skiepko opowiedział o książce „Opcja Benedykta” Roda Drehera (Wydawnictwo AA).

„Autor próbuje zaproponować opcję Benedykta. Mówi, że dzisiejsza sytuacja – nazywa ją sytuacją barbarzyństwa, wdzierającego się wszędzie sekularyzmu – przypomina sytuację z VI w. chrześcijaństwa, kiedy chrześcijańskie wspólnoty ukształtowane przez apostołów, przez inicjację chrześcijańską, znalazły się w kryzysie pod naporem nacierających ludów barbarzyńskich, które nie tyle chciały niszczyć wspólnoty chrześcijańskie w Europie, ile je zmieniały od środka, wprowadzając inną mentalność, inne pojęcia, rozmywając specyfikę Chrystusa, wprowadzając taką religijność niespecyficzną. I wtedy chrześcijaństwo w Europie uratował św. Benedykt, zakładając małe wspólnoty, 12 wspólnot intensywnego życia chrześcijańskiego. Nam też dzisiaj grozi z jednej strony usuwanie chrześcijan z głównego obiegu życia. W zasadzie musimy się liczyć z tym, że jeśli ktoś jest uczniem Chrystusa, będzie często usuwany z pracy albo z głównego obiegu, myśli opinii publicznej, nie będzie brany pod uwagę, z tego powodu lekceważony” – tłumaczył ks. Skrzypczak.

„Z drugiej strony Dreher, autor książki, przestrzega przed tzw. moralistycznym deizmem terapeutycznym, czyli taką religijnością naturalną, która nas, katolików, zaczyna ogarniać wewnątrz chrześcijańskich parafii. Jest to taka religijność – powiedzmy – najniższego stopnia, tzn. wiara w to, że Pan Bóg nas stworzył, że ważne, żeby się nie wtrącał w nasze życie, o ile Go sami nie poprosimy, człowiek ma być szczęśliwy, więc Bóg powinien przychodzić mu z pomocą, uzdrawiając go i poprawiając samopoczucie i że dobrzy pójdą do nieba. Ale pomijana jest całkowicie sprawa zmartwychwstania Chrystusa, przeznaczenia wiecznego, przebaczenia grzechów, oczyszczenia serca. Dlatego Dreher mówi, że dzisiaj trzeba sięgnąć po opcję św. Benedykta, czyli tworzyć mocne środowiska intensywnego życia chrześcijańskiego, bliskości z Chrystusem zmartwychwstałym, a także złączenia wiary z regułą życia” – zaznaczył gość poranka.

back to top