Maciej Mitera, rzecznik KRS: Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. konstytucyjności ustawy o Sądzie Najwyższym przeciąłby wszelkie spory

Maciej Mitera, rzecznik KRS: Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. konstytucyjności ustawy o Sądzie Najwyższym przeciąłby wszelkie spory

„Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. konstytucyjności ustawy o Sądzie Najwyższym przeciąłby wszelkie spory” – powiedział sędzia Maciej Mitera, rzecznik prasowy KRS, w poranku „Siódma 9”. Jak podkreślił, TK to jedyna instytucja, która może to stwierdzić.

W audycji, w której gościem był Maciej Mitera, przytoczono różne interpretacje ustawy o SN m.in. sędzi Gersdorf, która – jak mówił prowadzący Marcin Fijołek – uważa ją za niekonstytucyjną, ale nie złoży wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, bo nie wierzy w jego wiarygodność oraz w deklaracje sędziów SN, którzy podzielają zdanie sędzi Gersdorf, ale sami składają oświadczenia ws. przejścia w stan spoczynku na mocy ustawy. Mitera odpowiedział, że w tej sprawie jest dysonans, ale – jak dodał – jest tutaj „domniemanie konstytucyjności”.

„Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny i Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie powtarzały w swoich orzeczeniach, że jedynym organem, który może stwierdzić [zgodność z konstytucją] jest Trybunał Konstytucyjny” – powiedział rzecznik KRS.

Mitera pytany, czemu sześcioletnia kadencja I prezesa SN zapisana w konstytucji zostanie skrócona o niemal półtora roku, odpowiedział: „Tutaj są te wątpliwości”. „Ilu prawników, tyle interpretacji” – dodał. „Oczywiście ta kadencja jest zapisana, natomiast jest również zapis konstytucyjny, że co do wieku sędziego już wchodzi też ustawa zwykła i kwestia, czy może, czy nie może, i tutaj zdania są podzielone” – podkreślił.

Rzecznik KRS pytany, czy jeżeli ktoś ma wątpliwości co do konstytucyjności ustawy o SN, powinien to rozstrzygnąć TK odpowiedział: „Jest do tego powołany”. „Przecięłoby to wszelkie spory” – ocenił sędzia.

Marcin Fijołek zauważył też, że w ciągu najbliższych tygodni spłyną do prezydenta Andrzeja Dudy kandydatury sędziów, którzy uzupełnią skład Sądu Najwyższego i wybiorą I prezesa SN. Rzecznik KRS został zapytany, jak zapatruje się na zapowiedzi części środowiska sędziowskiego, m.in. prezesa Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Krystiana Markiewicza, który nawoływał, aby było tak dużo kandydatur na sędziów SN, aby zablokować tę procedurę. Według Mitery „nawoływanie do takiej obstrukcji jest co najmniej nie na miejscu”. „Ubolewam, że mówi to szef, przewodniczący jednego z większych stowarzyszeń sędziowskich, bo taki bunt, wręcz anarchia, obstrukcja, nie przystoi temu urzędowi” – podkreślił.

Mitera pytany, czy możliwy jest taki scenariusz, że po wyborach samorządowych jesienią br. nie będzie miał kto orzec ich ważności w SN, odpowiedział, że „jest w tej kwestii optymistą”. Przyznał, że kalendarz jest nieubłagany, ale członkowie KRS są gotowi do pracy.

Dopytywany, od czego zależy scenariusz, aby zdążyć z wyborem nowego prezesa SN, aby we wrześniu/październiku opinia publiczna poznała to nazwisko, Mitera odparł, że na „przestrzeganiu procedury”. „Ufam, że sobie z tym poradzimy” – dodał. „Prawo jest tutaj płynne, jest odtwórcze i ze wszystkim można sobie poradzić” – dodał sędzia.

Rzecznik KRS pytany, jaką procedurę może zastosować Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. ustawy o SN, odparł, że „nie wie, czy (TS UE) jest w ogóle władny oceniać tę kwestię”. „Zawsze uczono mnie, że kwestia wymiaru sprawiedliwością jest tutaj taką immanentną częścią tego wewnętrznego porządku” – zauważył.

back to top