Michał Wróblewski: Pozycja premiera Morawieckiego rośnie. Pokazała to zmiana w nowelizacji ustawy o IPN

Michał Wróblewski: Pozycja premiera Morawieckiego rośnie. Pokazała to zmiana w nowelizacji ustawy o IPN

„Uważam, że pozycja premiera Morawieckiego rośnie. W ciągu ostatnich kilku miesięcy podjął kilka istotnych decyzji politycznych, też nieco obok Jarosława Kaczyńskiego, chyba do niektórych ruchów sam Jarosława Kaczyńskiego przekonywał, a sam prezes PiS ma – mam wrażenie – bardzo duże zaufanie do Mateusza Morawieckiego, mimo pojawiających się na przestrzeni ostatnich miesięcy plotek, że te relacje mogły się w pewnym momencie ochłodzić” – mówił w poranku „Siódma 9” Michał Wróblewski (Wirtualna Polska). „Charakterystycznym momentem była nowelizacja nowelizacji – można powiedzieć – ustawy o IPN, gdzie jako główny mózg tej operacji zjawił się Mateusz Morawiecki. Zauważmy, że on był chwalony za rozwiązanie problemu, którego przecież on nie wywołał, przez publicystów zarówno prawej, jak i lewej strony” – zauważył dziennikarz.

W rozmowie z Marcinem Fijołkiem odniósł się także do szczytu NATO w Brukseli.

„Ten szczyt NATO, gdzie padło bardzo wiele kontrowersyjnych sformułowań pod adresem innych przywódców ze strony Donalda Trumpa, pokazał, że obecny prezydent USA nie jest do końca przewidywalny i potrafi zaskakiwać swoich partnerów, nawet na kilka godzin przed spotkaniem z nimi” – zaznaczył.

„Tutaj Polska pojawiła się na szczycie NATO jako kraj albo jeden z nielicznych, albo jedyny pochwalony przez Donalda Trumpa za to , jak realizuje swoją politykę obronną, jak modernizuje wojsko i ile przeznacza pieniędzy z budżetu na modernizację wojsk właśnie, a reszta państw została – mówiąc kolokwialnie – zrugana przez Trumpa za to, że tak naprawdę USA, jego kraj jest wykorzystywany przez kraje członkowskie NATO” – mówił Wróblewski.

Podjął również temat obchodów 550-lecia parlamentaryzmu w Polsce, w których nie chcą uczestniczyć politycy opozycji.

„Siła tego konfliktu jest tak wielka, że trudno byłoby mi sobie wyobrazić, gdyby wszyscy razem radowali się z tego, jak polski parlamentaryzm wygląda obecnie, bo opozycji metody sprawowania władzy w Sejmie przez marszałka Kuchcińskiego się nie podobają. (…) Szkoda, że przy takiej okazji partie wszystkich stron sporu nie potrafią się dogadać, żeby chociaż spędzić półtorej godziny w jednej sali. (…) To nie jest świętowanie 2-lecia obecnej kadencji, tylko stoi za tym coś zdecydowanie większego” – podkreślił dziennikarz.

back to top