Historyk Leszek Rysak opowiada o Rzezi Woli

Historyk Leszek Rysak opowiada o Rzezi Woli

„Niemcy zaczynają pacyfikację z rozkazem: mordować, zabijać wszystkich Polaków, którzy dostaną się w ich ręce” – powiedział w poranku „Siódma-Dziewiąta” Leszek Rysak, historyk, który opowiadał o Rzezi Woli. Jak dodał – to był rozkaz konsekwentnie wypełniany.

Historyk podkreślił, że tereny, na których dokonywano ludobójstwa nie znajdowały się w rękach powstańców: „Niemcy zaczynają mordować tych, którzy są wśród nich. Ludność cywilną” – podkreślił Leszek Rysak.

Wśród pacyfikatorów powstania, dokonujących ludobójstwa na Woli, była brygada SS RONA: „To były specjalne oddziały złożone z jeńców, którzy mogli być traktowani jako nie-żołnierze. Wyróżniali się ogromnym okrucieństwem” – podkreślił badacz.

Członkowie SS Rona wywodzili się z Armii Czerwonej - część składu stanowili Ukraińcy. Wbrew powszechnej opinii w SS RONA służyli także m.in. Rosjanie, Białorusini i przedstawiciele innych nacji wschodnich.

„W kategoriach cudu należy odczytywać ocalenie mojej rodziny” – mówił Leszek Rysak.
Ludobójstwo na Woli przeżyli dziadek i ojciec historyka. Gość poranka opowiedział o okolicznościach tego ocalenia.

Rzeź Woli trwała w dniach 5-7 sierpnia. Pierwszego dnia wymordowano najwięcej mieszkańców dzielnicy - m.in. na terenie zakładów Franaszka. W sumie wymordowano nawet 65 tys. osób.

back to top