Agnieszka Łesiuk-Krajewska: Powstańcy mówią, że kartki, które otrzymują, są dla nich dowodem, że warto było walczyć

Agnieszka Łesiuk-Krajewska: Powstańcy mówią, że kartki, które otrzymują, są dla nich dowodem, że warto było walczyć

„Akcja BohaterON jest taką pierwszą możliwością oddania indywidualnego hołdu Powstańcom, ponieważ Powstańcy dobrze wiedzą, że Polacy pamiętają. Pamiętamy 1 sierpnia, pamiętamy o tym, jak Powstanie Warszawskie było ważne. Ale to, co jest dla nich niezwykle istotne, to indywidualne nazwiska razem z adresami (…) Powstańcy przekazują nam, że te kartki są dla nich dowodem dziś, że wtedy było warto. I to jest niesamowite w tej naszej akcji, że oni się czują bardzo docenieni indywidualnie” – mówiła w poranku „Siódma 9” Agnieszka Łesiuk-Krajewska. W rozmowie z Anną Skiepko opowiedziała o akcji BohaterON.

„To kampania społeczna z zakresu edukacji historycznej polegająca przede wszystkim na upamiętnieniu i uhonorowaniu Powstańców Warszawskich poprzez wysłanie im takiej symbolicznej pocztówki bądź też listu. To jest już trzecia edycja naszej akcji” – zaznaczyła.

Kartki lub listy można wysłać do konkretnego Powstańca.

„Jeżeli uważamy, że kartka to za mało, możemy napisać list, a co ważne, możemy napisać do konkretnej osoby. Na naszej stronie internetowej zamieściliśmy krótkie biogramy oraz zdjęcia. W ubiegłorocznej edycji takich kartek spersonalizowanych było mnóstwo. Co trzecia kartka zaadresowana była do konkretnej osoby. To jest dodatkowy wymiar, niesamowicie emocjonalny, ponieważ do Powstańców trafiają przesyłki, które są zaadresowane konkretnie do nich. Bardzo często pojawia się pytanie: «Skąd ten ktoś wiedział, że ja brałam udział w Powstaniu Warszawskim?»”.

Jak podkreśliła Agnieszka Łesiuk-Krajewska, akcja pozwala nawiązać obustronną relację.

„Wczoraj mieliśmy niesamowicie miłą sytuację. Dowiedzieliśmy się o historii harcerki, która poznała pana powstańca – pana Stanisława właśnie dzięki naszej akcji. Przyjechała specjalnie do niego do Warszawy razem z ojcem. Pan Stanisław jest samotną osobą i ta relacja jest dla niego niezwykle ważna” – opowiadała.

„Na kartce mamy miejsce, gdzie możemy pozostawić swój adres i nie tylko adres. Na prośby Powstańców dołączyliśmy informację o tym, aby pozostawiać numery telefonu. Ponieważ rzeczywiście na tak dużą ilość korespondencji może być ciężko odpisać każdemu, ale wiemy, że chętnie dzwonią. I nie tylko dzwonią, bo także spotykają się. My w tym roku mamy niesamowity odzew na nasze działania. Zgłasza się wiele osób, które chcą dołączyć również do naszej grupy wolontariackiej” – zaznaczyła i dodała: „Dziś BohaterON to nie tylko kartka dla Powstańca, ale również edukacja i pomoc. Pomagamy w codziennych obowiązkach”.

Więcej informacji można znaleźć na stronie bohateron.pl.

back to top