Przemysław Wilczyński: W czasach zaborów w Polsce dobroczynność była wzorem do naśladowania

Przemysław Wilczyński: W czasach zaborów w Polsce dobroczynność była wzorem do naśladowania

„W czasach zaborów w Polsce dobroczynność była wzorem do naśladowania, podejrzewam, że w całej Europie. Podam kilka przykładów: pod zaborem rosyjskim 35 szpitali ufundowanych [zostało] w dwóch trzecich, około 67 proc. przez osoby indywidualne, przez Polaków w ramach tak zwanego obecnie crowdfundingu, czyli po prostu zrzutki narodowej. Kolejny przykład: jedna tylko organizacja w ciągu jednego roku potrafiła wybudować około 100 schronisk, 250 ochronek, do tego pomóc około milionowi osób, czyli podopiecznych” – opowiadał w poranku „Siódma-Dziewiąta” Przemysław Wilczyński, dyrektor zarządzający w Gnyszka Fundraising Advisors.

„Inny przykład, który dopiero na nowo odkrywamy, to budowa Filharmonii Warszawskiej, która została ufundowana z publikacji akcji, które potem zostały rozprowadzone wśród Polaków i w ramach tych akcji – potraktowano to jako inwestycję – Polacy mieli obietnicę dywidendy po pewnym okresie. […] Pomysł stworzenia spółki akcyjnej, żeby wybudować filharmonię jest obecnie na nowo odkrywany przez organizacje pozarządowe. Takich przykładów jest wiele i to pokazuje, że dobroczynność w czasie zaborów była na szeroką skalę, do tego stopnia, że niektórzy komentatorzy z tamtej epoki dochodzili do wniosku, że mając tak rozwinięty ten sektor społeczny, państwo jako instytucja niekoniecznie jest potrzebne, bo jesteśmy tak dobrze zorganizowani. Przykłady można mnożyć i mnożyć”.

Red. Anna Skiepko pytała, jak zmieniło się podejście Polaków do dobroczynności po odzyskaniu niepodległości: „Stefan Żeromski zauważył: w momencie, kiedy Polska odzyskała niepodległość wszyscy nagle zaczęli patrzeć na państwo. Ludzie przestali dzielić się z innymi, pomagać sobie w ramach społeczności. Wszystkie obowiązki przeniesiono automatycznie na państwo. Dobroczynność może nie ustała, ale nie rozwijała się. […] Teraz mamy instytucje, więc umywamy ręce”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top