Michał Potocki o sprowadzaniu antracytu z Donbasu przez polskie firmy

Michał Potocki o sprowadzaniu antracytu z Donbasu przez polskie firmy

„Antracyt nie jest kupowany przez polskie państwo, to nie rząd kupuje ten antracyt, ale rząd zrobił niewiele, aby zablokować możliwość sprowadzania go przez podmioty prywatne. Tych podmiotów jest sporo. Są to firmy przede wszystkim z województw lubuskiego i śląskiego, o tych wiemy. One w ciągu kilku ostatnich miesięcy sprowadziły około ćwierć miliona ton antracytu. To są zarówno firmy o czysto polskim kapitale, jak i firmy, w których swoje udziały mieli lub mają przedstawiciele separatystów” – powiedział w poranku „Siódma-Dziewiąta” Michał Potocki z Dziennika Gazety Prawnej, odnosząc się do głośnego problemu sprowadzania antracytu z Donbasu przez polskie firmy.

„Problem polega na tym, że po rozpoczęciu wojny separatyści z Doniecka i z Ługańska przejęli kopalnie należące zarówno do państwa ukraińskiego, jak i te należące do ukraińskich podmiotów prywatnych, które znajdowały się na terytorium opanowanym przez siły rosyjskie i zaczęli na tym antracycie tam zarabiać. Ukraina złoża antracytu ma wyłącznie na terytoriach okupowanych, czyli nie da się kupić ukraińskiego antracytu, który pochodziłby rzeczywiście w tym momencie z Ukrainy. Jest kilka firm w Polsce, które kupują antracyt twierdząc, że jest on antracytem ukraińskim, albo że jest to antracyt pochodzący z Syberii, podczas gdy jest to antracyt z Donbasu. On jest oczywiście tańszy, bo po pierwsze jest kradziony, po drugie jest wydobywany w sposób rabunkowy, po trzecie jest wspierany przez rosyjskie państwo, które wyposaża ten antracyt w dokumenty, na podstawie których można by przypuszczać, że jest on rzeczywiście rosyjski, chociaż nie jest to prawda. To jest ogromna strata dla ukraińskiej gospodarki, bo Ukraina miała w przeciwieństwie do Polski dużą część elektrowni, które paląc antracyt ogrzewały budynki” – mówił gość Anny Skiepko.

Zapraszamy do odsłuchania całej rozmowy o tym procederze.

back to top