Paweł Gołaszewski: Trener Jerzy Brzęczek, gdyby mógł, sam wbiegłby na boisko

Paweł Gołaszewski: Trener Jerzy Brzęczek, gdyby mógł, sam wbiegłby na boisko

„Jerzy Brzęczek cały czas żyje spotkaniem przy linii, cały czas na treningach też jest bardzo energiczny, bardzo intensywnie prowadzi trening. Trenera było wszędzie pełno. W trakcie meczu cały czas gestykuluje, podpowiada, widać, że gdyby mógł, to sam wbiegłby na boisko” – powiedział w poranku „Siódma-Dziewiąta" Paweł Gołaszewski z tygodnika „Piłka Nożna". 

„Trener Brzęczek zrobił jedną, bardzo fajną rzecz: skończył z kilkoma stolikami na zgrupowaniu, stworzył jeden, siedzą jak na weselu. Tworzą jedną, wielką rodzinę” – mówił dziennikarz. 

„Czytając raport po Mundialu otwierałem oczy ze zdumienia, ze zdziwienia” – twierdził redaktor tygodnika „Piłka Nożna”.

„Myślę, że znaków zapytania jest jeszcze więcej niż przed oboma meczami, bo trener Brzęczek pokazał nam nowe twarze, pokazał swój pomysł na reprezentację. Mi podoba się to, że nie ma kombinowania, jest sprawdzony system i trener Brzęczek podkreślał we wszystkich wywiadach, że to jest jego pomysł na te drużynę i będzie chciał to wykorzystać. Gdy oglądałem mecz z Włochami to bardzo mnie cieszyło, że Robert Lewandowski i Piotr Zieliński są tak blisko siebie ustawieni. To dwóch najbardziej kreatywnych zawodników dzisiaj. Mecz z Irlandią był dobrym przeglądem wojsk dla trenera Brzęczka” – komentował postawę polskiej reprezentacji po meczach z Włochami i Irlandią gość Anny Skiepko.

Redaktor Gołaszewski mówił także o meczu PSG z Liverpoolem: „Liverpool narzucił szybko swoje warunki, by zdominować PSG trzeba mieć powera i Liverpool go miał. W tym sezonie Liverpool może być jeszcze groźniejszy niż w poprzednim. (…) Drużyna wygląda lepiej pod względem motorycznym i włączają się do walki o puchar”.

back to top