Grzegorz Łaguna: Afera taśmowa dała impuls opozycji

Grzegorz Łaguna: Afera taśmowa dała impuls opozycji

„Staram się patrzeć na to obiektywnie i widzę, jak wczoraj wyglądały wystąpienia Grzegorza Schetyny czy Rafała Trzaskowskiego. Nawet ktoś, kto nie jest przychylny opozycji, kto wspiera partię rządzącą, był w stanie zauważyć, że jakiś rodzaj wiatru w żagle się pojawił, jakiś rodzaj nowego paliwa. Najwidoczniej to jest jakiś impuls ta afera taśmowa. Taśmy z premierem Morawieckim, które choć nie mają znaczenia, to psują wizerunek premiera i nie pomagają mu, dają jakiś rodzaj nowego paliwa opozycji i widać, że to jest chyba ten piąty bieg, który wskoczył w kampanii” – mówił w poranku „Siódma 9” Grzegorz Łaguna (Superstacja TV). W rozmowie z Karolem Gacem odniósł się do afery taśmowej i nagrań premiera Morawieckiego.

„Dzisiaj siła rażenia tych taśm jest mniejsza niż wtedy. Gdyby premier Morawiecki pojawił się już 2014 r., nie wiem, czy zostałby dzisiaj premierem, czy mógłby liczyć na takie stanowisko. Pamiętajmy, że wszystkie te osoby, które się wówczas pojawiały i miały trochę bardziej kontrowersyjne wypowiedzi, dzisiaj już nie funkcjonują w polityce. Czy to jest Sławomir Nowak, czy Bartłomiej Sienkiewicz, czy Radosław Sikorski – oni zostali usunięci i usunięci dlatego, że było takie wrażenie, że opinia publiczna nie akceptuje tego, co się wydarzyło” – podkreślił Łaguna.

Zaznaczył, ta sytuacja szkodzi PiS-owi i daje impuls do działania opozycji.

„Dzisiaj pojawia się tam premier Mateusz Morawiecki. To nie jest dla niego ani dla obozu partii rządzącej komfortowa sytuacja, bo jest jedynym w zasadzie politykiem dzisiaj – wtedy biznesmenem, bankowcem, który na tych taśmach się pojawił i jest taka sytuacja, w której nie do końca jest jak to wytłumaczyć. PiS przez ostatnie trzy lata nie miało takich problemów, nie miało dużych problemów wizerunkowych. Toczyło spory ideologiczne, o sądownictwo, spory związane z wprowadzaniem swoich zmian, swoich reform, ale nie ciągnęło się nic takiego sprzed lat, co byłaby w stanie opozycja wyciągnąć i przez to opozycja była bardzo słaba. W sondażach wypadała blado, nie miała takiego paliwa. Nastąpiła pewnego rodzaju zmiana. Staram się patrzeć na to obiektywnie i widzę, jak wczoraj wyglądały wystąpienia Grzegorza Schetyny czy Rafała Trzaskowskiego. Nawet ktoś, kto nie jest przychylny opozycji, kto wspiera partię rządzącą, był w stanie zauważyć, że jakiś rodzaj wiatru w żagle się pojawił, jakiś rodzaj nowego paliwa. Najwidoczniej to jest jakiś impuls ta afera taśmowa. Taśmy z premierem Morawieckim, które choć nie mają znaczenia, to psują wizerunek premiera i nie pomagają mu, dają jakiś rodzaj nowego paliwa opozycji i widać, że to jest chyba ten piąty bieg, który wskoczył w kampanii” – ocenił redaktor.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top