Piotr Ikonowicz: Eksmisja jest czymś niezwykle brutalnym. To publiczne upokorzenie

Piotr Ikonowicz: Eksmisja jest czymś niezwykle brutalnym. To publiczne upokorzenie

Komisja weryfikacyjna przedstawiła raport dotyczący strat Warszawy z tytułu tzw. dzikiej reprywatyzacji. Oceniono, że koszt dzikiej reprywatyzacji to około 12 miliardów złotych. Stołeczny ratusz odpowiedział, że dane są nieprawdziwe. Gość poranka „Siódma 9” Piotr Ikonowicz z Ruchu Sprawiedliwości Społecznej przekonywał, że przerzucanie się liczbami niewiele znaczy, jeśli tych nie pieniędzy nie można odzyskać ani wynagrodzić z nich ofiar.

„Żeby wyrzucić ludzi, to się ich gnębi. Koszty moralne zjawiska są niepoliczalne, bo tworzą rzeczywistość, w której prawo własności tworzy licencję na zabijanie. W przypadku niektórych osób dosłownie. To jest olbrzymia ilość ludzi, którzy szybciej zmarli” – wskazywał kandydat na prezydenta Warszawy.

Szef Ruchu Sprawiedliwości Społecznej zadeklarował: „Jesteśmy przeciwko reprywatyzacji jakiejkolwiek. Warszawy nie było, Warszawa była zburzona. Nowi właściciele nie zrobili nic, żeby te budynki wstały z ruin”.

Piotr Ikonowicz tłumaczył, że jego propozycje dotyczące dużej ustawy reprywatyzacyjnej jeszcze z lat 90 są aktualne. Chodzi o umorzenie wszelkich roszczeń. Przekonywał, że jeśli obywatele polscy nie dostaną nic z reprywatyzacji, to tym bardziej obywatele zagraniczni nie powinni. Taki zapis ustawy jego zdaniem pozwoli wygrać spór o reprywatyzację na arenie międzynarodowej.

Piotr Ikonowicz opisywał też, jak wyglądają eksmisje w lokalach, których lokatorzy są zmuszeni do wyprowadzki przez nowych właścicieli nieruchomości. „Eksmisja jest czymś niezwykle brutalnym. Wystawienie życia prywatnego na widok publiczny. To publiczne upokorzenie” – mówił.

O działalności pomocowej ratusza względem ofiar reprywatyzacji kandydat na prezydenta Warszawy mówił: „Nie ma mechanizmu, żeby odszukać ofiary reprywatyzacji”. Ikonowicz przekonywał, że w Warszawie wciąż kolejne kamienice są zwracane. Podał przykład domów na Pradze.

Piotr Otrębski pytał, ile plakatów wyborczych Piotra Ikonowicza wisi w Warszawie. Gość odpowiedział, że około półtora tysiąca, ale będzie ich więcej.

Zapytany, czy będzie – podobnie jak deklaruje to Rafał Trzaskowski – prezydentem wszystkich warszawiaków, stwierdził: „Bezczelne, jeśli kandydat reprezentuje środowisko, które okrada Warszawę, a teraz deklaruje, że jest dla wszystkich”. Jednocześnie Ikonowicz przedstawił swoje hasło wyborcze: „Warszawa, która nikogo nie wyklucza”.

back to top