Marek Jakubiak: Do rozumu warszawiaków trzeba dotrzeć logiką

Marek Jakubiak: Do rozumu warszawiaków trzeba dotrzeć logiką

„Do rozumu warszawiaków trzeba dotrzeć logiką. Myślę, że naród polski wie, że gdy obietnica równa się wykonanie, to za tę obietnicę sam będzie musiał zapłacić, wcześniej czy później. Prezydent Warszawy musi mieć serce, ale musi też logicznie myśleć. Musi wybierać co jest lepsza. Cały czas podkreślam, że w tej kampanii więcej się poświęca miejsca metru, niż warszawiakom” – powiedział w poranku „Siódma-Dziewiąta” poseł Marek Jakubiak, kandydat ugrupowania Kukiz’15 na prezydenta Warszawy.

„Ludzie mnie znają, ja się nazywam Marek Jakubiak, urodziłem się w Warszawie, tutaj żyję i tu umrę. Ja lubię ludzi, ja z nimi rozmawiam codziennie. (…) Bardzo proszę warszawiaków, by używali przede wszystkim nie emocji, tylko rozumu” – apelował Jakubiak.

„Ja jestem twardzielem, mam swoje lata, nie raz mnie przeczołgało i już nie jestem wrażliwy na takie rzeczy. Polityka to jest dziedzina dla silnych ludzi” – ocenił słowa Pawła Kukiza o tym, że nie ma wielkich szans na wygraną w wyścigu o fotel prezydenta miasta stołecznego Marek Jakubiak.

„Ja szarpię się tu od rana do nocy, bo szarpię się o Polskę dla moich dzieci, bardzo mnie irytują ludzie, którzy siedzą przed telewizorem i wszystko najlepiej wiedzą. Proszę iść do głosowania, oddać swój głos, przyjść do Kukiz’15 i aktywnie działać na rzecz Rzeczpospolitej. Proszę startować do parlamentu, do senatu" – mówił poseł Kukiz'15.

„Czy jeśli wygra pan wybory, to Warszawa będzie odcięta od funduszy z budżetu centralnego?” – zapytała redaktor Anna Skiepko, nawiązując w ten sposób do słów Piotra Guziała zamieszczonych przez niego na Twitterze: „Gdy wygra Rafał Trzaskowski Warszawa na lata będzie odcięta od funduszy z budżetu państwa na budowę metra, mostów i obwodnicy, bo rząd Prawa i Sprawiedliwości nie zaufa Platformie Obywatelskiej po aferze reprywatyzacyjnej. Dlatego każdy pragmatyczny mieszkaniec, chcąc rozwoju Warszawy wybierze Patryka Jakiego”. Marek Jakubiak komentował tę sprawę w następujący sposób: „Przez chwilę pan Guział patrzył jak prawicowe myśli się rozwijają, ale niestety ta lewica z niego wyszła i zaczął lewicować, walczyć bez żadnych zasad i w ten sposób przysłużył się Patrykowi Jakiemu do osłabienia jego pozycji wyborczej. Wpuścili lisa do kurnika i mają. Nie będę go pouczał, bo to mój kontrkandydat, natomiast szkoda, bo to jest ta prawa strona sceny politycznej, podobnie do mojej postawy i szkoda panie Jaki się mieszać z takimi ludźmi jak Guział”.

„Ja startuję po prezydenturę Warszawy, kładę na stół samego siebie, bez wyjątku wszystko co mam. Powiadam, nie za wszelką cenę” – mówił gość Anny Skiepko.

back to top