Paweł Mucha: Zmiany w reformie SN są możliwe, ale prezydent będzie bronił jej fundamentów

Paweł Mucha: Zmiany w reformie SN są możliwe, ale prezydent będzie bronił jej fundamentów

„Jeżeli chodzi o potencjalne zmiany prawa, na gruncie ustawy o SN, to takie zmiany są możliwe. Też nie chciałbym spekulować w takim zakresie, bo w ten sposób można by wywieźć błędny wniosek, że my chcemy tutaj dokonywać jakichś zmian prawa. Takie zmiany zawsze są możliwe, jeżeli chodzi o nowelizację ustawy. Natomiast nie ulega wątpliwości, że prezydent będzie bronił fundamentów reformy wymiaru sprawiedliwości. Fundamentem jest Izba Dyscyplinarna, zasada zero tolerancji dla przewinień dyscyplinarnych sędziów w SN, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, ławnicy w SN, skarga nadzwyczajna. To rzeczy kluczowe z perspektywy obywatela, tak samo jak niezwykle istotne są zmiany, jeżeli chodzi o procedurę cywilną, karną. Chcemy, żeby Polacy realnie odczuli, że ta zmiana nastąpiła” – powiedział w poranku „Siódma-Dziewiąta” minister Paweł Mucha, wiceszef Kancelarii Prezydenta RP.

„Prezydent nie był stroną postępowania prowadzonego przed NSA. Wszelkie czynności nie dotyczą Kancelarii Prezydenta. W moim przekonaniu decyzja NSA wychodzi poza materię ustawową” – odniósł się do zaprzysiężenia przez prezydenta nowych sędziów Sądu Najwyższego i decyzji NSA prezydencki minister. Podkreślił, że postanowienie NSA miałoby mieć skutek, który prowadziłby do zmiany ustawy, ale od tego, jest w Polsce parlament.

„NSA nie jest właściwym podmiotem do wpływania na zakres realizacji prerogatywy” – podkreślił Paweł Mucha.

Dodał, że uzasadnienia postanowień nie są znane, ale sam jest głęboko przekonany, że nie ma żadnej wątpliwości, że prezydent działał zgodnie z konstytucją: „Co do wymiaru społecznego, to my realizujemy ustawę, która jest społecznie oczekiwana” – zapewnił minister.

Dodał także, że mówienie o zależności między skargą KE a aktywnością prezydenta Dudy jest zupełnie nieprawdziwe: „KE na żadnym etapie nie kwestionowała uprawnień prezydenta do powoływania sędziów” – zwrócił uwagę Mucha.

„Kompetencje prezydenta określa konstytucja, ustawa. To, że ktoś ma inny pogląd, to nie jest przyczyną, dla których prezydent nie miałby realizować swoich obowiązków. Jedynym podmiotem, który może orzekać, czy coś jest zgodne z konstytucja czy nie, jest Trybunał Konstytucyjny. Ale nikt nigdy nie zwrócił się z tą sprawą do TK. Te argumenty są polityczne. Ktoś, kto nie akceptuje dobrej zmiany, reformy, ma określony pogląd, który moim zdaniem wynika z poglądu politycznego” – ocenił wiceszef kancelarii prezydenta.

Zwrócił również uwagę na to, że wniosek KE do TSUE dotyczył wieku emerytalnego sędziów: „Ze zdumieniem czytam niektóre komentarze, gdzie mówi się, że jest zależność między skargą a powołaniem sędziów. Nie ma żadnej zależności. Podzielam stanowisko polskiego rządu” –powiedział Mucha.

„Jestem zaskoczony tym, że były wypowiedzi polityczne rozmaitych sędziów na poziomie krajowym i europejskim. To nie świadczy dobrze. Mamy w konstytucji zakaz działalności politycznej sędziów. To jest problem konstytucyjny, który dostrzegam” – mówił minister.

„Ufam, że TSUE przychyli się do stanowiska rządu. Powiem szczerze, że gdybyśmy mieli hipotetycznie rozważać zakres ingerencji UE w polskie prawo, to byłby to bardzo poważny precedens. To jest kwestia tego, jak chcemy rozumieć działania KE” – powiedział Paweł Mucha.

back to top