Adrian Stankowski: Zwycięstwo PiS ma gorzki posmak. Obóz rządowy powinien wyciągnąć wnioski

Adrian Stankowski: Zwycięstwo PiS ma gorzki posmak. Obóz rządowy powinien wyciągnąć wnioski

„To zwycięstwo ma jednak też gorzki posmak, bo PiS w największych miastach nie przegrało z Koalicją Obywatelską, a z pewnym niemieckim portalem. Tutaj PiS okazał się nieodporny na medialne ciosy. To jest wielkie pole do refleksji. Mam wrażenie, że politycy PiS nie doceniają roli mediów i wojny informacyjnej. Czas na jakieś decyzje. Jeśli czytać między wierszami to, co powiedział wczoraj prezes PiS, to chyba kierownictwo dojrzało do zmian na rynku medialnym w Polsce” – powiedział w poranku „Siódma 9” Adrian Stankowski z „Gazety Polskiej Codziennie”.

Stankowski zauważył, że w wyborach obie strony osiągnęły swoje cele. „Koalicja Obywatelska wyraźnie celowała w największe miasta, które są jednocześnie ich zapleczem finansowym. Z kolei PiS od dawna koncentrowało się na sejmikach wojewódzkich, widząc w nich narzędzie do zmiany. Tam są środki unijne, które do tej pory były wydawane w sposób zagadkowy. Trzeba jeszcze poczekać, jak to się przełoży na możliwość władzy” – powiedział.

Publicysta „GPC” zwrócił także uwagę na to, że „opozycji udała się sztuczka medialna, aby zorganizować w wielkich miastach plebiscyt”. „To nie były wybory pozytywnego programu, co próbował robić Patryk Jaki, ale w takim plebiscycie okazało się to za mało. Zniknęli kompletnie inni kontrkandydaci. To świadczy o zupełnej polaryzacji. Będzie to sprawiało ogromne problemy i to już za chwilę. Pani porucznik Ewa Gawor urządzi nam razem z szóstką swoich przyjaciół z SB Święto Niepodległości 11 listopada. To w perspektywie będzie pole dla opozycji do urządzania prowokacji wobec obozu rządzącego” – wyjaśnił.

Stankowski przyznał też, że jest zawstydzony wyborem swojego miasta, w którym się urodził i kocha nad życie. „Coś dziwnego się tutaj dzieje, ale nie tylko tutaj. Skazana za przestępstwo Hanna Zdanowska, prezydent Legionowa i kandydat w Olsztynie skazany za gwałt. Przestaję rozumieć cokolwiek, bo polityka polityką, ale to jest coś, co przekracza moje pojmowanie. Obóz rządzący powinien wyciągnąć wnioski z tego, co się stało. Około 10 proc. wyborców na wsi przepłynęło do PSL-u. To nic innego, jak skutek braku sprawnej komunikacji w polityce rolnej. Komunikowanie się z wyborcami jest częścią polityki. Nie można się ograniczyć do urzędowania. Po prostu trzeba rozmawiać” – powiedział.

Dziennikarz zaznaczył w rozmowie, że notowania PiS załamały się po serii fake newsów. „Obóz rządzący nie ma nawet narzędzi, aby odpowiedzieć na taką falę nieprawdy. Troszkę zaniedbano to, co przynosiło sukces PiS, czyli aktywność setek mróweczek. To nie byli hejterzy, ale tysiące ludzi. Rząd musi coś zrobić, aby obudzić tę aktywność. Trzeba powrócić do kontaktu ze swoimi zwolennikami i powrócić do jednolitego przekazu” – stwierdził.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA