Marek Jakubiak: Ja z takimi lizusami jak Thun czy Boni zwyczajnie nie chcę stać na jednej trybunie w trakcie obchodów stulecia niepodległości

Marek Jakubiak: Ja z takimi lizusami jak Thun czy Boni zwyczajnie nie chcę stać na jednej trybunie  w trakcie obchodów stulecia niepodległości

„Powiem szczerze, że [Róża Thun] pierwszy raz napisała prawdę, dlatego że ja bym sobie nie życzył stać koło niej i koło Boniego, nawet w stulecie odzyskania niepodległości, bo myśmy się wyzwolili wtedy m.in. z band donosicieli i różnego rodzaju maści współpracowników Niemców, Rosjan i Bóg raczy wiedzieć kogo, takich lizusów. Ja z tymi lizusami zwyczajnie nie chcę stać na jednej trybunie i już” – powiedział w poranku „Siódma-Dziewiąta” poseł Marek Jakubiak, komentując słowa posłanki Róży Thun. Odrzuciła ona zaproszenie Prezydenta RP dotyczące wspólnych obchodów z okazji stulecia odzyskania niepodległości.

Eurodeputowana z ramienia Platformy Obywatelskiej odpowiedziała na zaproszenie głowy państwa słowami: „Byłoby z mojej strony nieuczciwością, czynem obłudnym i zaprzeczeniem mojego wieloletniego zaangażowania na rzecz wolnej i demokratycznej Polski w Unii Europejskiej, gdybym zdecydowała się wznosić toast z Panem lub kimś z Pana otoczenia w czasie, kiedy najważniejszy dorobek naszej wspólnej Ojczyzny jest niszczony przez Pana formację polityczną, z Pana przyzwoleniem i z aktywnym Pana udziałem”.

Poseł Jakubiak zwrócił także uwagę na precedens zapraszania na Marsz Niepodległości ukraińskich nacjonalistów przez niektóre grupy: „To w ogóle jest jakaś samowola, ludzie sobie zapraszają po prostu pomijając stowarzyszenie Marszu Niepodległości. I tak jedna z grup chyba niedorozwiniętych umysłowo zaprasza nacjonalistów ukraińskich z Zakarpacia na Marsz Niepodległości. Nie dość że mamy kłopot z władzami miasta czy miast w ogóle polegający na tym, że oni absolutnie chcą zlikwidować te marsze, więc nie ma wątpliwości, że prowokacje będą, to jeszcze ktoś tam zaprasza nacjonalistów ukraińskich To jest po prostu brak mózgu. Wczoraj napisałem do ministra Brudzińskiego i do Straży Granicznej również. Na teren Rzeczpospolitej nie mają wjazdu ci ludzie, choćby zgodnie z ustawą o IPN. Jeśli chcą mieć ci Ukraińcy kłopoty, to niech przyjadą. Będą mieli kłopoty. (…) To jest jakaś agenturalna prowokacja mająca na celu pokazanie Polaków jako awanturujących się bez względu na okoliczności ludzi. Korzystając z anteny chcę zaapelować do wszystkich młodych ludzi, którzy będą brali udział w Marszu Niepodległości: nie dawajcie się absolutnie nikomu sprowokować, uśmiechajcie się na te prowokacje. Mordercy Narodu Polskiego mają teraz polskość świętować w Warszawie? Przecież to jest jakiś chichot historii”

„Następna patriotka” – ocenił słowa prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz o możliwości rozwiązania marszu. „Wyczuwam moment wielkiej nerwowości. (…) Wystarczy iskierka” – mówił Jakubiak. „Oburza mnie fakt, że polskość tak drażni” – kontynuował polityk.

Na pytanie prowadzącej, czy jest to odpowiedni czas na dołączenie do PiS, Marek Jakubiak odpowiedział: „Ja w ogóle jestem lubiany, nie tylko PiS mnie lubi. Jestem posłem Rzeczpospolitej, nie jestem panną na wydaniu. (…) Obawiam się, że ostatnia prawa noga została wyciśnięta z Kukiz’15, więc Kukiz’15 ma teraz tylko lewą nogę, więc daleko nie pójdzie. (…) Życzę temu ruchowi jak najlepiej. (…) Byłem członkiem klubu Kukiz’15, który był zupełnie inny niż teraz jest”.

Gość Anny Skiepko podsumował także wyniki wyborów samorządowych: „Polski naród jest jednym z najmądrzejszych na świecie (…), bo dziś postanowił on dziś wylać PiS trochę zimnej wody na głowę i to bardzo dobrze. (…) Wybory w Warszawie wygrał anty-PiS, a Trzaskowski został prezydentem przez przypadek” – mówił pytany czy jest obrażony na wyborców w Warszawie Jakubiak.

back to top