Wojciech Wiśniewski: „Mówmy nie tylko ile, ale i jak wydawać pieniądze na ochronę zdrowia”

Wojciech Wiśniewski: „Mówmy nie tylko ile, ale i jak wydawać pieniądze na ochronę zdrowia”

„Sama dyskusja o wzroście składki i o tym, ile mamy wydawać pieniędzy na ochronę zdrowia, nie jest metodą szukania odpowiedzi na problemy służby zdrowia. (...) Wypełnijmy tę dyskusję treścią” – mówił Wojciech Wiśniewski, rzecznik Fundacji Alivia podczas rozmowy w poranku „Siódma-Dziewiąta”.

Wiśniewski odnosił się do toczącej się dyskusji o finansowaniu służby zdrowia z perspektywy fundacji pomagającej ludziom chorym onkologicznie: „Sprawność systemu opieki onkologicznej mierzy się wskaźnikiem pięcioletnich przeżyć. To wskaźnik, który pokazuje, ilu spośród 100 pacjentów przeżyje przez 5 lat od postawionej diagnozy. W Polsce oscyluje on ok. 42 procent. Czy to dobre dane? Jeżeli mamy ambicje, by ten wskaźnik był jak z USA z lat 70. albo z ZSRR z lat 80., to tak... Ten wskaźnik rośnie wszędzie, tylko nie w Polsce. Ponosimy tutaj sromotną porażkę od lat i póki co niespecjalnie widać, by miało się to zmienić” – zaznaczył gość Marcina Fijołka.

Co z innymi dziedzinami służby zdrowia? „Problemy wszędzie są podobne. Z jednej strony to kolejki. W ostatnich tygodniach prezes NFZ wydał zarządzenie, by wydać dodatkowe 730 mln złotych – by te pieniądze rozładowały kolejki. Efekt? Monitorujemy te kolejki i one się wydłużają. (...) W ostatnich dniach przysłuchujemy się dyskusji, w której wszyscy się zgadzają – problemem są niskie nakłady, odpowiedzią jest ich wzrost, różnica dotyczy tempa wprowadzania zmian. Tymczasem problemy w ochronie zdrowia są bardziej złożone. Musimy wypełnić tę dyskusję treścią. Nikt nie odpowiedział na pytanie, jak ten system będzie wyglądał, nawet jeśli wydamy z budżetu dużo więcej. Wszyscy chcą sięgnąć do kieszeni podatników, a nie mówią, co w zamian otrzymamy” – ocenił Wiśniewski.

I dodał: „System ochrony zdrowia to jedyny obszar, gdzie nie jest możliwe realizowanie polityki poprzez wyznaczone cele. (...) Jesteśmy w głębokiej recesji, jeśli chodzi o myślenie. Musimy wyznaczyć cele – nie możemy do systemu dolewać pieniędzy bezrefleksyjnie, bo nawet nie zmierzymy, na co te pieniądze zostały wydane” – tłumaczył.

„Chcemy, by system był pacjentocentryczny. Dziś pacjent jest wehikułem do rozliczania faktur. W rozmowach kuluarowych ludzie, którzy prowadzą kliniki, przyznają, że nikt nie liczy się z czasem pacjenta. Czasem niepotrzebnie się go hospitalizuje tylko dla korzyści finansowej ośrodka. Niewiele ma to wspólnego z godnością pacjenta. Musimy zastanowić się, co zrobić z pieniędzmi wydawanymi na ochronę zdrowia” – ocenił rzecznik Fundacji Alivia.

back to top