Ks. prał. mgr Edward Poniewierski o procesie beatyfikacyjnym ks. Romana Kotlarza

Ks. prał. mgr Edward Poniewierski o procesie beatyfikacyjnym ks. Romana Kotlarza

„Był to człowiek, który podobnie jaki później się okazało ks. Jerzy Popiełuszko, był bardzo wrażliwy na innych ludzi, na ludzi skrzywdzonych, stąd środowisko robotników radomskich określiło go jako patrona ludzi skrzywdzonych. Jego postać wiąże się z protestem robotników radomskich z 25 czerwca 1976 roku. On został przechwycony przez strajkujących robotników, gdy przechodził ulicą, ale nie na zasadzie przymusu. Chętnie przeszedł jakiś odcinek drogi ze strajkującymi, a potem pobłogosławił im ze stopni kościoła Świętej Trójcy w Radomiu” – powiedział w poranku „Siódma-Dziewiąta” ks. prał. mgr Edward Poniewierski, kanclerz Kurii Biskupiej w Radomiu, postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Romana Kotlarza.

„Przed rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego zwykle pracę swoją wykonuje tzw. komisja historyków. To ona złożona w naszym przypadku z 3 osób, w tym jedna to pracownik naukowy IPN. To ta komisja przygotowała książkę w oparciu o dokumentację zgromadzoną w IPN. Z niej jednoznacznie wynika, że ksiądz zmarł w wyniku wielokrotnego pobicia, są na to zeznania. (…) Dokumenty te pozwalają stwierdzić, że mamy do czynienia z męczennikiem i w tym kierunku będzie szedł proces beatyfikacyjny” – stwierdził ks. Poniewierski. 

„Ksiądz Roman Kotlarz został brutalnie zamordowany, wielokrotnie bity, nocami podjeżdżały pod jego mieszkanie, pod plebanię w podradomskiej parafii Pelagów samochody z wygaszonymi światłami, a potem było włamanie na plebanię i tak było kilka razy. Zmaltretowany umarł 18 sierpnia 1976 roku” – przypominał rozmówca Jarosława Wydry.

„Ksiądz to był taki człowiek, który został w naszej nie tylko jako męczennik, ale ten, który cały czas upominał się o miejsce Pana Boga w życiu” – mówił ksiądz prałat.

back to top