Piotr Misiło: Katarzyna Lubnauer jest w wielu obszarach jak wyrocznia delficka

Piotr Misiło: Katarzyna Lubnauer jest w wielu obszarach jak wyrocznia delficka

„Myślę, że tak jak kiedyś Ryszard Petru w obszarze politycznym był w wielu aspektach absolutnie omnipotentny, tak Katarzyna w wielu obszarach jest jak wyrocznia delficka, a w polityce naprawdę nie warto iść tylko za swoim głosem. (…) Myślę, że to jest problem ludzi, którzy nigdy nie zarządzali procesami, firmami, dużymi organizacjami społecznymi, że nie widzi się rzeczy z pewnej większej perspektywy. (…) Zawsze jest dobrze szukać winy u siebie” – powiedział w poranku „Siódma-Dziewiąta” Piotr Misiło, poseł, który 30 listopada został wykluczony z partii Nowoczesna.

„Myślę, że polityka nie powinna kierować się emocjami. Wolałbym, aby polityka nie wpływała na emocje szczególnie mocno, szczególnie u polityków. Jestem politykiem, jestem profesjonalnym uprawiaczem polityki, więc wolałbym emocjami się nie kierować i staram się tak nie czynić Staram się rozpatrywać tę sytuację w kategoriach pragmatyczno-politycznych i tylko w ten sposób. Myślę, że w partii demokratycznej, liberalnej, w której jest się od samego początku, nawet jeśli pojawiają się różnice między mną, a przewodniczącą, nie takie znowu, które sprawiałyby, że należy wyrzucić członka partii, to jeszcze wyrzucać go w taki sposób, może budzić pewien rodzaj zniesmaczenia” – komentował swoje odejście z Nowoczesnej gość Anny Skiepko.

„Poparłem ją, bo przed rokiem sądziłem, że to będzie dobra zmiana, że Katarzyna Lubnauer pokieruje Nowoczesną we właściwym kierunku i nie będzie ona tak epatować sobą w mediach jak Ryszard Petru, a skupi się bardziej na programie i gospodarce. Rzeczywistość nieco rozminęła się z oczekiwaniami, ale w polityce tak się zdarza, zwłaszcza w tych młodych partiach” – stwierdził poseł.

„Pan Ryszard Petru w znakomitej części sam się wypchnął z Nowoczesnej. (…) Źle uprawiał politykę, (…) pewien egocentryzm był u pana Ryszarda w nadmiernej ilości” – zwracał uwagę polityk.

„W kontekście tego jak władzę sprawuje PiS, tylko wielki blok prodemokratycznych, proeuropejskich ugrupowań, może stanąć skutecznie w szranki z PiS i wybory wygrać” – uznał gość poranka.

„Jeśli ktoś był choć kilka razy na Śląsku, to chyba jest w stanie dobrze wyczuć ten klimat i wie kogo i w jakich określonych okolicznościach nazywa się ciulem, więc trochę inaczej ciul brzmi w Szczecinie czy Poznaniu, a trochę inaczej na Śląsku. Wydaje mi się, że to określenie jest akurat adekwatne do sytuacji, która miała miejsce. Pan Kałuża zrobił źle, wszyscy to wiemy, ale wolę, kiedy w polityce gra się twardo, ale zachowuje się pewien standard i elegancję” – ocenił sytuację w śląskim sejmiku Piotr Misiło.

„PiS działając niekonstytucyjnie daje nam wszystkim asumpt prawny i podstawy do tego, aby go zdelegalizować” – mówił poseł. 

back to top