Bogumił Łoziński: „Oddzielam człowieka z jego dramatem od tego, co robią ze sprawą samospalenia lewicowi publicyści”

Bogumił Łoziński: „Oddzielam człowieka z jego dramatem od tego, co robią ze sprawą samospalenia lewicowi publicyści”

Bogumił Łoziński, zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, w rozmowie z Piotrem Otrębskim poruszył temat osób, które odeszły w tym roku, odniósł się do medialnych komentarzy po śmierci samobójcy spod PKiN. Komentując bieżące wydarzenia, mówił o zmianie formy protestu lekarzy rezydentów oraz o wzrastających wydatkach kancelarii najważniejszych instytucji państwowych.

Odnosząc się do informacji o miliardowej kwocie na wydatki Kancelarii Sejmu, Senatu i Prezydenta, powiedział: „Administracja rozrasta się od lat. Za kadencji PO-PSL mieliśmy do czynienia ze skokowym wzrostem tego zjawiska. Prawo i Sprawiedliwość również rozbudowuje ten aparat. Trzeba jednak przyjrzeć się szczegółom tych wydatków. Prezydenta bym bronił, to są uzasadnione wydatki, obchody 100-lecia niepodległości oraz referendum konstytucyjne. Senat z kolei szykuje się do budowy nowej siedziby, dlatego trzeba przeanalizować dlaczego skok wydatków jest taki duży”.

Mówiąc o osobach, które odeszły w tym roku, zwrócił uwagę na osobę Zbigniewa Brzezińskiego, wspominanego zarówno przez „Gazetę Polską”, jak i „Gazetę Wyborczą”. „Nie wątpliwie był ważną postacią i jest to kawałek naszej historii, walki o naszą niepodległość, choć w pewnym okresie mocno określił się politycznie. Świat jest taki, że w pewnym momencie wszyscy jakoś politycznie się określają” – powiedział gość poranka „Siódma – Dziewiąta”.

Skomentował także śmierć Piotra S., który podpalił się pod PKiN: „To jest śmierć tragiczna. Nie wiemy, jaki był stan psychiczny tego pana, który się podpalił. Sądząc po powodach, jakie wymienił w liście, o strasznych rządach PiS-u, które pchnęły go do samobójstwa, to z całym szacunkiem do ludzkiej śmierci, to nie jest problem polityczny, a problem percepcji i wykrzywionego odbioru rzeczywistości przez tego człowieka. Z kolei pisma, które podzielają jego poglądy wyrażone na tej kartce, uznają go za bohatera. To jest absolutny skandal i żerowanie na czyimś nieszczęściu”.

back to top