Łukasz Milewski: Podróżowanie jachtostopem wymaga elastyczności. Ja chciałem popłynąć do Brazylii, a trafiłem na Karaiby

Łukasz Milewski: Podróżowanie jachtostopem wymaga elastyczności. Ja chciałem popłynąć do Brazylii, a trafiłem na Karaiby

„Gdy podróżuje się w ten sposób i w grę wchodzi jachtostop, ciężko mówić o konkretnych planach. Ja wyruszyłem z domu z planem popłynięcia do Brazylii, ale na Gibraltarze udało mi się znaleźć kapitana, który płynie na Karaiby. Trzeba być elastycznym w takiej podróży” – mówił w poranku „Siódma 9” Łukasz Milewski, podróżnik. Aktualnie przebywa na Karaibach i – jak opowiadał w rozmowie z Anną Skiepko – zmierza w kierunku Panamy.

Gość poranka podróżuje jachtosoptem. Jak tłumaczył:

„Zasada jest podoba do autostopu z tą różnicą, że przy jachtostopie trzeba przeważnie zaoferować jakąś konkretną pracę w zamian, np. gotowanie, opieka nad dziećmi. Najbardziej klasyczną formą jest to, że trzyma się nocne wachty”.

Jak wyglądają sprawy finansowe?

„Podróżować można w zasadzie z małą ilością pieniędzy, jest to tzw. podróżowanie niskobudżetowe. Oszczędności można szukać w wielu miejscach, chociażby w transporcie (…) Jeżeli chodzi o zakwaterowanie, to też bardzo łatwo o oszczędności, ponieważ można spać w namiocie, w hamaku. Myślę, że najczęstszą opcją, jeśli chodzi o nocleg, jest to, że poznaje się całą masę lokalnych ludzi, którzy bardzo często oferują noclegi. Ludzie są bardzo otwarci, więc o takie sytuacje jest nietrudno. W takim podróżowaniu największym kosztem jest wyżywienie, ewentualnie jakieś nieprzewidziane sytuacje, gdy zniszczy nam się sprzęt elektroniczny, ubranie. Poza tym koszty są przewidziane głównie na jedzenie”.

Łukasz Milewski podkreślił, że ten rodzaj podróżowania wymaga częstych zmian planów.

„Gdy podróżuje się w ten sposób i w grę wchodzi jachtostop, ciężko mówić o konkretnych planach. Ja wyruszyłem z domu z planem popłynięcia do Brazylii, ale na Gibraltarze udało mi się znaleźć kapitana, który płynie na Karaiby. Trzeba być elastycznym w takiej podróży. Moim pierwszym planem było to, żeby zwiedzić Amerykę Łacińską, czyli gdy docieram na Panamę, prawdopodobnie będę próbował pojechać autostopem na północ przez wszystkie kraje, do samego Meksyku. Z Meksyku prawdopodobnie wezmę samolot do Ameryki Południowej, którą też zwiedzę. A co dalej, to zobaczymy”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top