Michał Potocki: Do wyborów prezydenckich na Ukrainie zarejestrowano już ponad 30 kandydatów. Większość to kandydaci techniczni

Michał Potocki: Do wyborów prezydenckich na Ukrainie zarejestrowano już ponad 30 kandydatów. Większość to kandydaci techniczni

„Do nadchodzących wyborów zarejestrowano już ponad 30 kandydatów. Wynika to z pewnej specyfiki ukraińskiej sceny politycznej. Większość osób kandydujących na urząd prezydenta to tzw. kandydaci techniczni. Ich głównym celem jest odbieranie głosów głównym kandydatom” – powiedział w poranku „Siódma 9” Michał Potocki z „Dziennika Gazety Prawnej”. Gość Anny Skiepko opowiedział o trwającej kampanii wyborczej na Ukrainie.

„W Polsce, aby zostać kandydatem na prezydenta, należy zebrać odpowiednią liczbę podpisów. Na Ukrainie, aby kandydować na najwyższy urząd w państwie, należy wpłacić 2,5 mln hrywien, czyli ok. 400 tysięcy złotych. Jeśli osoba kandydująca nie znajdzie się w drugiej turze wyborów, musi pogodzić się ze stratą wpłaconych pieniędzy” – zaznaczył dziennikarz.

„Sondaże na Ukrainie pokazują, że na wejście do drugiej tury szanse mają trzy osoby: obecny prezydent – Petr Poroszenko, lider części opozycji – Julia Tymoszenko i Wołodymyr Zełenski. Ten ostatni to aktor i komik zwracający się ze swoim programem do tych wyborców, którzy są już zmęczeni tradycyjną polityką na Ukrainie” – stwierdził Potocki.

Gość poranka przybliżył słuchaczom postać Wołodymyra Zełenskiego: „Zełenski od kilku lat odtwarza tytułową rolę w serialu «Sługa narodu» i jednocześnie stoi na czele partii o tej samej nazwie. W filmie gra on postać człowieka, który przez przypadek zostaje prezydentem i próbuje rozbijać układy korupcyjne panujące na Ukrainie. Serial poniekąd staje się treścią kampanii wyborczej Zełenskiego. Warto także dodać, że nieoficjalnie za kandydaturą Zełenskiego stoi ukraiński oligarcha i magnat telewizyjny Igor Kolomynsky, mający swoje porachunki z Petrem Poroszenko”.

„Tematy, które dominują w obecnej kampanii, to przede wszystkim kwestie gospodarcze. Hasła opozycji są podobne. Poza krytykowaniem niskich płac czy rosnących cen produktów mówi się też o wolnym tempie rozwoju gospodarczego. Petro Poroszenko bazuje w kampanii na swoich dotychczasowych sukcesach takich jak: zniesienie wiz do UE, uzyskanie zgody na autokefalie cerkwi na Ukrainie czy zbliżenie z NATO” – stwierdził dziennikarz.

„Faworytką do zwycięstwa w najbliższych wyborach wydaje się być Julia Tymoszenko. Władza na Ukrainie zużywa się szybciej niż w innych krajach, dlatego też mówienie o Poroszence w kontekście ewentualnej szansy na reelekcję już jest jego sukcesem” – powiedział Michał Potocki.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top