Piotr Apel: Polska niestety ma niewiele do powiedzenia w kontekście organizacji konferencji bliskowschodniej

Piotr Apel: Polska niestety ma niewiele do powiedzenia w kontekście organizacji konferencji bliskowschodniej

„Niestety, jakkolwiek by zaklinał rzeczywistość minister Czaputowicz, prawda jest taka, że mamy niewiele do powiedzenia w kontekście konferencji bliskowschodniej. Jako jej organizatorzy pełnimy jedynie rolę przystanku, na którym mogą zatrzymać się Amerykanie. Polska będzie na tym tracić” – powiedział w poranku „Siódma 9” w rozmowie z Anną Skiepko Piotr Apel, poseł Kukiz'15. 

„Chciałbym żebyśmy w stosunkach z USA traktowali się nawzajem uczciwie. Fort Trump stał się pewnego rodzaju gadżetem, który wykorzystuje strona amerykańska, aby zachęcić nas do większej uległości. Dochodzą do nas informacje o otworzeniu archiwów IPN dla strony amerykańskiej czy o wsparciu polskiego rządu dla firm farmaceutycznych wywodzących się zza oceanu. Relacje polsko-amerykańskie są coraz bardziej niezdrowe, coraz mocniej widoczna jest pewna wiernopoddańczość, której wyrazem jest chociażby wspomniana konferencja. Będzie to niestety miało długofalowe konsekwencje. Polska dołączy do grona państw, które mogą stać się potencjalnym miejscem zamachu terrorystycznego”– powiedział Piotr Apel.

Zapytany, co sądzi o decyzji USA ws. zamrożenia traktatu z Rosją dot. rakiet średniego zasięgu, odpowiedział: „Wiara w to, że Rosja przestrzega czegoś, co wcześniej podpisała, jest dość naiwna. Nie wierzę w to, że Putin to człowiek z zasadami, który jeśli coś podpisze, to to zrobi. On robi wszystko dla utrwalenia swojej władzy, nawet jeśli jest to wbrew jego wcześniejszym słowom. Trzeba prowadzić taką politykę, żeby Putinowi ewentualna wojna po prostu się nie opłacała” – stwierdził poseł Kukiz'15.

Gość Anny Skiepko poruszył także kwestię Trybunału Stanu w Polsce: „TS jest martwą i fikcyjną instytucją. Proszę zauważyć, że jak na razie jedynym politykiem, który był postawiony przed Trybunałem Stanu w III RP jest minister Emil Wąsacz. Powinniśmy zmienić konstytucję w taki sposób, aby TS został ożywiony. Jestem za tym, aby po uzbieraniu 200 tysięcy podpisów obywatele mogli postawić wybranego polityka przed Trybunałem Stanu. Musimy pamiętać, że nie jest to równoznaczne ze skazaniem polityka”.

Poseł odniósł się także do zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego: „Chcemy Europy demokratycznej. Mamy wizję Europy podobną do Ruchu Pięciu Gwiazd. Europa powinna służyć obywatelom. Chcielibyśmy także mocniej postawić na antykorporacjonizm. UE jest jedyną instytucją, która jest w stanie przeciwstawić się dużym podmiotom o budżecie większym niż budżet Polski, a nawet Francji czy Niemiec. Tylko tak duży gracz jak UE jest w stanie wymusić rozwiązania, które nie będą wbrew interesom obywateli”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top