Kaja Godek: Istnieje potrzeba stworzenia silnego bloku na prawicy, który ochronę życia potraktuje poważnie

Kaja Godek: Istnieje potrzeba stworzenia silnego bloku na prawicy, który ochronę życia potraktuje poważnie

„Istnieje potrzeba stworzenia silnego bloku na prawicy, który sprawy fundamentalne, sprawy cywilizacyjne będzie miał w swoim programie nie tylko w formie deklaracji, ale także przekuje je w czyny” – powiedziała w poranku „Siódma 9” Kaja Godek. Prowadzący czwartkową audycję Jarosław Wydra rozmawiał z przedstawicielką Fundacji Życie i Rodzina m.in na temat zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego. 

Rozmówczyni Jarosława Wydry zapytana o to, dlaczego idzie do polityki, odpowiedziała: „Z polityką mamy do czynienia od bardzo dawna. Wszyscy obywatele, którzy podpisywali się wielokrotnie pod inicjatywami obywatelskimi już uczestniczyli w procesie politycznym. Jest we mnie determinacja, żeby zrealizować postulaty, których nie da się zrealizować na drodze obywatelskiej. Długo wierzyłam, że ta droga jest dobrą metodą do postawienia tamy aborcji. Ogromne nadzieje wiązaliśmy też ze zmianą władzy 4 lata temu. Było w nas oczekiwanie na to, że ustawa aborcyjna zostanie uszczelniona. Ochrona życia była wprost wpisana w programie PiS. Te deklaracje nie zostały zrealizowane stąd też potrzeba stworzenia bloku, który sprawy cywilizacyjne będzie miał nie tylko w swoim programie, ale także przekuje je w czyny. Idę do polityki realizować swoje poglądy. Nie są to jedynie postulaty związane z kwestią ochrony życia. Chcę przeciwstawić się kwestiom ideologii gender coraz mocniej wciskanej do szkół, jestem też za autonomią rodziny (wolność religijna, możliwość samostanowienia). Silnym postulatem koalicji propolskiej jest żeby decyzje dotyczące Polski i polskiej rodziny nie zapadały w Brukseli. Chcemy budować siłę polityczną nie tylko na najbliższe wybory europejskie. Czujemy potrzebę stworzenia silnego bloku na jesieni. Powinna powstać prawdziwa prawica, która jest dla ludzi, która wszystkie katolickie postulaty traktuje poważnie”.

„Unia Europejska brutalnie ingeruje w kwestie światopoglądowe w państwach członkowskich. Sygnały płynące z Brukseli, nawet jeśli nie są wprost wydanym poleceniem, są silną presją polityczną i trzeba to hamować. Startuję w wyborach do Parlamentu Europejskiego i moim celem jest znalezienie miejsca, w którym będzie można realizować postulaty, z którymi weszłam do życia publicznego. Nie możemy się izolować i mówić, że ponieważ jesteśmy krytykami UE, to nie będzie nas w PE. Musimy tam być, by pewne rzeczy hamować i ograniczać wpływ Unii na polskie prawodawstwo” – stwierdziła Kaja Godek.

Zapytana przez prowadzącego poranek „Siódma 9” o to, czy język, którym posługuje się w debacie publicznej, nie jest momentami za ostry, odpowiedziała: „Staram się mówić prawdę. Aborcja to brutalne morderstwo. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że trzeba gładko rozmawiać. Nie da się tego robić w sytuacji, gdy za drzwiami szpitali dzieją się tragedie, a dzieciom dzieje się krzywda największa z możliwych. Po pierwsze prawda, po drugie estetyka”.

„Jestem gorącą orędowniczką tego, żeby pan marszałek Marek Jurek dołączył do naszego bloku, ponieważ jest to siła, która realnie może zagrozić interesom aborterów. Potrzeba ludzi, którzy zdecydowanie będą walczyć z poprawnością polityczną, którzy w swoich działaniach pokazują, że kwestie cywilizacyjne są fundamentalne i niepomijalne w polityce” – podkreśliła.

„Na początku grudnia w Jachrance doszło do spotkania prezesa PiS z posłami tego ugrupowania. Jasno zostało tam powiedziane, że kto będzie poruszał temat ochrony życia w mediach, ten będzie miał problemy. Posłowie PiS tworzą formację, która blokuje ochronę życia i próbuje przemilczeć ten temat. Są tam osoby broniące aborcji eugenicznej, jak minister Gowin. Niestety, ale Prawo i Sprawiedliwość idzie podobną drogą co PO, tzn. skręca w lewo. Nie można głosować zgodnie z sumieniem na ludzi, którzy utrzymują w prawie możliwość zabijania poczętych dzieci” – zaznaczyła rozmówczyni Jarosława Wydry.

„Łączy nas dystans do UE i przekonanie, że decyzje dotyczące naszego kraju mają zapadać w Warszawie, a nie w Brukseli. Praktyka demokracji pokazuje, że często, jeśli mniejszość jest stanowcza w formułowaniu swoich postulatów, to oddziałuje na większość w bardzo duży sposób. Na UE trzeba patrzeć trzeźwo. Nie da się zmieniać jej od środka, da się jedynie hamować część jej postulatów. Unia nie powinna wpływać na Polskę w takim zakresie, jak robi to w tej chwili” – stwierdziła Kaja Godek.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top