Adrian Stankowski: Program Biedronia jest niemieckim programem dla Polaków

Adrian Stankowski: Program Biedronia jest niemieckim programem dla Polaków

„Jego program jest niemieckim programem dla Polaków. Od czasów Fryderyka II Niemcy formułowali programy dla Polaków polegające na demoralizacji. Przypomnę, że aborcję na życzenie wprowadziły hitlerowskie Niemcy w Generalnej Guberni, więc jest coś na rzeczy. Kwestia finansowania to sprawa do zbadania, bo nie można się zgodzić, że jakakolwiek polityka jest finansowana z zagranicy” – mówił w poranku „Siódma 9” publicysta „Gazety Polskiej Codziennie” i Telewizji Republika Adrian Stankowski.

Redaktor wspominał także premiera Jana Olszewskiego.

„Spotkałem pana premiera w autobusie 159. Wsiadł jak każdy inny, trochę zażenowany, że pasażerowie się mu kłaniają. Jeśli miałbym sprowadzić jego opis do jednego słowa, to byłaby to skromność. Do głowy by mu nie przyszło, że służba publiczna może być wykorzystana do własnych celów. W kluczowych momentach potrafił popchnąć Polskę do przodu. W 1956 roku napisał przełomowy artykuł broniący tradycji Armii Krajowej. Tak było w 1976 roku, gdy pokazał, że solidarność oznacza bycie solidarnym ze słabszymi. Takim kluczowym momentem było napisanie słynnej broszury «Obywatel a SB», taki poradnik, jak trzeba się zachować. Potem nastał moment przełomów. Rząd Jana Olszewskiego zgłosił nasz akces do NATO. Premier Olszewski wiedział, że nie można płynąć na Zachód, mając cumy, które nas trzymają przy Rosji. Cumy w postaci agentury. Niestety ta sprawa wlecze się do dzisiaj. Gdyby nie postawa rządu Olszewskiego, który w dramatycznych okolicznościach zablokował inicjatywę Lecha Wałęsy zgody na stworzenie eksterytorialnych spółek polsko-rosyjskich, to byśmy w NATO nie byli”.

„Wysłano do Wałęsy szyfrogram jednoznacznie zakazujący mu podpisania umowy ws. tych spółek. Gdyby się nie posłuchał, to by mu groził Trybunał Stanu. Ta kwestia była powodem odwołania rządu. Lech Wałęsa i siły okrągłostołowe dążyły do tego, aby utrzymać Polskę w sferze wpływów rosyjskich, zatrzymać ład Okrągłego Stołu, który przewidywał, że rządzić w Polsce i piastować najważniejsze stanowiska mogą ludzie wyłącznie wychowani przez gen. Kiszczaka i Jaruzelskiego. Ten układ Okrągłego Stołu zaczął się kruszyć nieodwołalnie, już nie można było powstrzymać lustracji. Ta sprawa do dzisiaj się wlecze. Nie sposób nie dostrzec, że na każdym zdjęciu jest jakiś tajny współpracownik. Wtedy uprawianie polityki przypominało nurkowanie z rekinami, teraz jest inaczej” – tłumaczył Stankowski.

Odniósł się również do powstania partii Roberta Biedronia.

„To rozgrywka wewnątrz opozycji. Trwa licytacja o pierwszeństwo na radykalizm, stąd rozczarowujący bardzo projekt Biedronia. Myślałem, że ten projekt jakoś wybije się pomiędzy ten podział. Ze smutkiem trzeba stwierdzić, że to populistyczny, demagogiczny projekt. Większości postulatów nie da się spełnić”.

„Jego program jest niemieckim programem dla Polaków. Od czasu Fryderyka II Niemcy formułowali programy dla Polaków polegające na demoralizacji. Przypomnę, że aborcję na życzenie wprowadziły hitlerowskie Niemcy w Generalnej Guberni, jest coś na rzeczy. Kwestia finansowania to sprawa do zbadania, bo nie można się zgodzić, że jakakolwiek polityka jest finansowana z zagranicy” – podsumował gość poranka.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top