Prof. Jan Żaryn: W dniu odwołania rządu Jana Olszewskiego przegraliśmy jako Polacy

Prof. Jan Żaryn: W dniu odwołania rządu Jana Olszewskiego przegraliśmy jako Polacy

„4 czerwca 1992 r., w dniu odwołania rządu Jana Olszewskiego, przegraliśmy jako Polacy. Jego rząd był nie tylko pierwszym niekomunistycznym rządem po 1989 roku, ale także składał się z osób mających pełną świadomość, co to znaczy niepodległe i demokratyczne państwo. Jan Olszewski był niepodległościowcem pamiętającym, czym jest niepodległa Polska i był demokratą, który rozumiał, że jeśli Polacy mają się wybić na niepodległość, to musi ona wybrzmieć w skali międzynarodowej i wewnętrznej. Wiedział, że Polska musi uwolnić się z postkomuny nie tylko rozumianej w sposób personalny, ale także ze związków, które uniemożliwiają przejście do etapu demokratycznego państwa polskiego” – powiedział w poranku „Siódma 9” prof. Jan Żaryn, historyk, senator PiS. Gość Piotra Otrębskiego wspominał premiera Jana Olszewskiego i mówił o zasadności istnienia Senatu w Polsce.

Senator zapytany przez Piotra Otrębskiego, co było prawdziwym powodem odwołania rządu Jana Olszewskiego, powiedział: „Rządy Jana Olszewskiego naruszały interesy konkretnych osób. Układ Okrągłego Stołu dopuszczał jedynie wybrańców do informacji o tym, co działo się w PRL-u. Ekskluzywna wiedza miała być zachowana dla elit sprawujących władzę. Rozbicie tego układu przez Jana Olszewskiego przyczyniło się do odwołania jego rządu”.

„Warto dodać, że pan premier Jan Olszewski był wybitnym adwokatem. W czasach PRL-u angażował się na rzecz osób poszkodowanych i represjonowanych. Był m.in. jednym z oskarżycieli posiłkowych w procesie zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki, w tzw. procesie toruńskim” – stwierdził prof. Żaryn.

Gość poranka „Siódma 9” zapytany o zasadność istnienia Senatu w Polsce, odpowiedział: „Jako senatorowie słyszymy dość często pytanie, czy Senat jest potrzebny. Izba Wyższa ma sens jako miejsce, w którym może odbywać się spokojna dyskusja. Taka dyskusja się odbywa. Debaty senatorskie są na wyższym poziomie intelektualnym, nie są uwikłane w taką bieżącą chęć pokonania przeciwnika, jak ma to miejsce w Sejmie. Pytanie, czy komuś to potrzebne. Media nie są zainteresowane dywagacjami, ponieważ nie ma tam newsa”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top