Barbara Czaykowska-Kłoś o sekrecie dobrych pączków

Barbara Czaykowska-Kłoś o sekrecie dobrych pączków

„Sekretem dobrych pączków jest spirytus. (…) Nie jestem jakąś specjalistką, tylko opieram się na tradycji, na tym, co było stosowane u nas w domu. Musi być spirytus i w pączkach, i w faworkach, i w racuszkach. On nie pozwala ciastu chłonąć tłuszczu podczas smażenia” – mówiła w poranku „Siódma 9” Barbara Czaykowska-Kłoś, autorka książki „Historie kuchenne” (Wyd. Bernardinum). W rozmowie z Anną Skiepko zdradziła, jak przygotować dobre pączki.

„Dobrze jest smażyć na dobrym tłuszczu. Planta to jest moim zdaniem najlepszy tłuszcz, który w ogóle nie jest reklamowany. Planta ma bardzo wysoką temperaturę spalania. Doskonale się na niej smaży, bo ona się nie pali” – tłumaczyła autorka.

„Tajemnicą są żółtka i spirytus. Na tym nie można oszczędzać. Musi być dużo żółtek, dobra mąka, masło i spirytus” – opowiadała.

Podkreśliła, że nie zgadza się ze stwierdzeniami, że robienie pączków wymaga ogromu pracy: „To jest bzdura. Daję swoją głowę, że to nieprawda”.

Co zrobić, żeby pączki nie były spalone z zewnątrz i surowe w środku?

„Temperatura nie może być zbyt wysoka. One muszą się 5 min z każdej strony smażyć. Nie mogą być też za wielkie. W dobrze zrobionym pączku, jak się go przełamie na pół, ciasto powinno się podnieść. Pączek powinien być leciutki. Jak się go smaży nieco dłużej, trzeba regulować temperaturę. Nie może być czarny, bo będzie niesmaczny” – tłumaczyła autorka.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. 

back to top