Tomasz Łapiński: Historia naszej piłki nożnej jest naznaczona korupcją. Nie uciekniemy od tego

Tomasz Łapiński: Historia naszej piłki nożnej jest naznaczona korupcją. Nie uciekniemy od tego

„Historia naszej piłki nożnej naznaczona jest korupcją. Postanowiłem pokazać swój punkt widzenia na to, co się działo. Interesowały mnie postawy psychologiczne i moralne u ludzi, których tak naprawdę stworzyłem” – powiedział w poranku „Siódma 9” Tomasz Łapiński, były piłkarz, ekspert Polsatu Sport, autor książki „Szmata” (Wyd. Sine Qua Non). W rozmowie z Karolem Gacem opowiadał m.in o procesie powstawania książki i o motywacji do jej napisania.

„Pierwowzorem napisania książki był scenariusz filmowy. Zmierzałem w kierunku napisania czegoś, co miałoby posłużyć za podstawę tworzenia filmu. W trakcie pracy nad tekstem pojawiła się opcja, żeby spróbować to rozszerzyć. Przy scenariuszu mam ograniczone pole manewru, trzeba się skupić na innych rzeczach. Przy książce można dokładniej opisać całość środowiska piłkarskiego. Siłą rzeczy pociągnęło mnie trochę w bok i wyszła z tego większa historia” – mówił autor.

„Często powtarzałem, że gdybym wiedział, z czym wiąże się tak naprawdę pisanie książki, to podejrzewam, że mógłbym zmienić zdanie i mógłbym nie podejść do tej próby. W trakcie pisania wychodziło sporo problemow, sporo rzeczy, które trzeba było rozwiązać” – zauważył gość poranka „Siódma 9”

„Jestem przekonany, że pisanie książki w moim przypadku to syzyfowa praca. Każde czytanie tekstu wiąże się z edycją i poprawkami. Jednak im częściej się czyta, tym poprawki są drobniejsze. Myślę sobie, że to chyba naturalna rzecz. Każdy dzień nas zmienia. Na różne rzeczy inaczej się patrzy. W pewnym momencie trzeba postawić sobie granice edycji. Gdzieś trzeba uznać, że jest linia końcowa i zaczyna się kolejny projekt” – stwierdził Tomasz Łapiński.

„Generalnie 90 procent tej książki to fikcja. Wymyśliłem całą oś fabularną. Wszystkie zdarzenia, które popychają bohaterów do działania, są zmyślone. Prawda, okruchy prawdy pojawiają się przy pobocznych wątkach. Prawdziwe zdarzenia są mocno zmodyfikowane i gdzieś tam pobrzmiewają” – powiedział Łapiński.

„Siłą rzeczy autor wkłada się w każdą postać w książce. Roman Dzwonecki [główny bohater powieści] w finalnym obrazie jest diametralnie inny ode mnie. Może w początkowej fazie akcji, kiedy jest przedstawianie postaci, ma troszkę więcej ze mnie, później jest tego coraz mniej. On żyje własnym życiem, to on jest poddawanym różnym próbom. On musi podejmować swoje decyzje (...) Na wiele sytuacji, na wiele aspektów życia mam diametralnie inny pogląd niż głównym bohater mojej książki. Nie ma też możliwości, żebym całkowicie odciął się od tej postaci” – stwierdził autor.

Powiedział też o pojawiającym się wątku korupcji w środowisku piłkarskim:

„Nie uciekniemy od tych wspomnień. Historia naszej piłki nożnej naznaczona jest tym procederem. Postanowiłem pokazać swój punkt widzenia na to, co się działo. Interesowały mnie postawy psychologiczne i moralne u ludzi, których tak naprawdę stworzyłem”.

„Zabieg otwartego zakończenia nie jest pomysłem na kontynuację książki. Jestem praktycznie pewien, że nie będzie kontynuacji (...). Zakończenie w moim rozumieniu miało być inspiracją do zastanowienia. Miało zostawić czytelnika z pewną refleksją. To był cel niejednoznacznego zakończenia” – stwierdził Łapiński.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top