Ks. Bartłomiej Warowny: Pokusa jest jak najlepiej spersonalizowana reklama

Ks. Bartłomiej Warowny: Pokusa jest jak najlepiej spersonalizowana reklama

„Pokusa zawsze jest szyta na miarę, tzn. nigdy nie jest taka, która by nas nie zainteresowała. Pokusa zawsze jest skierowana konkretnie do nas i to jest najlepsza na świecie reklama. Jeżeli reklama jest personalizowana, to pokusa jest najbardziej spersonalizowaną sprawą na świecie. Ona zawsze ma trafić do nas, ma konkretnego odbiorcę, stąd może być taka atrakcyjna. Warto pamiętać, że sam fakt tego, że pokusa się pojawia, nie jest jeszcze grzechem. Chrystus daje nam swoją łaskę i to w wystarczającej ilości, żebyśmy potrafili się jej przeciwstawić” – mówił w poranku „Siódma 9” ks. Bartłomiej Warowny. W rozmowie z Piotrem Otrębskim powiedział o wielkopostnej walce z pokusami i budowaniu relacji z Bogiem.

„Każda niedziela, którą przeżywamy w okresie Wielkiego Postu, pozwala nam coraz pełniej odkrywać te święta, które na końcu tego czasu będziemy przeżywali po to, żeby móc później odkrywać tę perspektywę, którą daje nam Chrystus zmartwychwstały” – mówił ks. Warowny, zachęcając do czerpania z liturgii.

„Podejmujemy pewien wysiłek nawrócenia i przyglądamy się miejscu, w którym aktualnie jesteśmy i temu ewentualnemu dystansowi, który dzieli nas od Chrystusa. W tę niedzielę widzieliśmy Chrystusa, który jest w przeddzień swojej oficjalnej działalności. Przyjmuje chrzest od Jana w Jordanie, po czym prowadzony przez Ducha udaje się na pustynię i tam podlega kuszeniu” – przypomniał niedzielną Ewangelię.

Jak podkreślił, praca nad sobą i walka z grzechem nie może polegać na skupianiu się na nas samych.

„Refleksja wielkopostna powinna nas prowadzić do Chrystusa. Nie możemy nigdy zatrzymać się na samych sobie. Wtedy myślelibyśmy o własnej doskonałości i o tym, co możemy zmieniać. Najpiękniejsze jest to, żebyśmy odkrywali postawy i stosunek Boga do nas, a nie to, że my temu chybimy. My sami nie jesteśmy idealni i nie ma co też skupiać się na naszej ludzkiej słabości”.

W kontekście niedzielnej liturgii przypomniał, że każdego z nas spotykają pokusy, ale one same nie są grzechem.

„Warto pamiętać o tym, że nawet jeżeli pokusa przychodzi, to nie znaczy, że my musimy ją wybrać. To ten moment, kiedy może być trudno spojrzeć na tę sytuację z boku, dlatego że my jesteśmy pierwszoplanowymi aktorami i pokusa przychodzi do nas. Ona zawsze jest też szyta na miarę, tzn. pokusa nigdy nie jest taka, która by nas nie zainteresowała. Pokusa zawsze jest skierowana konkretnie do nas i to jest najlepsza na świecie reklama. Jeżeli reklama jest personalizowana, to pokusa jest najbardziej personalizowaną sprawą na świecie. Ona zawsze ma trafić do nas, ma konkretnego odbiorcę, stąd może być taka atrakcyjna. Warto pamiętać, że sam fakt tego, że pokusa się pojawia, nie jest jeszcze grzechem. Chrystus daje nam swoją łaskę i to w wystarczającej ilości, żebyśmy potrafili się jej przeciwstawić”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top