Marcin Kaczkan: Góry to moja odskocznia

Marcin Kaczkan: Góry to moja odskocznia

„W porównaniu do Adama Bieleckiego ja nie jestem profesjonalistą. Adam żyje wspinaniem, to jest cel jego życia. Nazwałbym się amatorem. Mam swoje życie prywatne, pracuję zawodowo w sposób niezwiązany z górami. Góry to moja odskocznia” – powiedział dr Marcin Kaczkan, himalaista. W rozmowie z Piotrem Otrębskim mówił m.in. o tym, na którym miejscu w jego życiowej hierarchii znajdują się góry.

Himalaista wypowiedział się o swoim ewentualnym udziale w wyprawie narodowej na K2 zaplanowanej na 2020 rok.

„Jeśli ta wyprawa dojdzie do skutku, a myślę, że dojdzie, to ja się zgłaszam” – powiedział Kaczkan.

„W ubiegłym roku do zdobycia szczytu K2 oprócz pogody zabrakło trochę szczęścia. Droga, która obraliśmy, która wydawała się być słuszna, okazała się błędna. Musieliśmy ją zmienić, straciliśmy na to dużo czasu i tak naprawdę w połowie wyprawy zaczynaliśmy od początku”.

„Maksymalne skupienie na tym, co się wykonuje, zagłusza poczucie zagrożenia (…) Trauma mnie nie paraliżuje. Staramy się robić tak, aby tych wypadków było jak najmniej. Wychodzę z założenia, że nie chciałbym, żeby z mojego powodu inni koledzy np. rezygnowali ze wspinaczki. Myślę, że każdy z tych moich kolegów, którzy już nie żyją, też wychodził z takiego założenia” – powiedział himalaista zapytany o to, jak radzić sobie m.in. z myślą o kolegach, którzy zginęli w górach.

Zapytany o to, czy K2 jest możliwe do zdobycia zimą, powiedział:

„Oczywiście, że jest. To jest tylko kwestia czasu. Myślę, że jak tych wypraw będzie coraz więcej, a tak to wygląda, to w końcu przyjdzie ten moment ze komuś się w końcu poszczęści” – stwierdził rozmówca Piotra Otrębskiego.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top