Arkadiusz Mularczyk: Kraj, który wywołuje wojnę, jest za to odpowiedzialny. Niemcy nigdy nie zawarły z Polską żadnej umowy, na podstawie której dokonywano by rozliczeń strat wojennych

Arkadiusz Mularczyk: Kraj, który wywołuje wojnę, jest za to odpowiedzialny. Niemcy nigdy nie zawarły z Polską żadnej umowy, na podstawie której dokonywano by rozliczeń strat wojennych

„W świetle prawa międzynarodowego kraj, który dopuszcza się wojny, jest za to odpowiedzialny za to i powinien te kwestie wyrównać. Niemcy nigdy po wojnie nie zawarły ani z PRL, ani później z Rzeczpospolitą Polską żadnej umowy, na podstawie której dokonywano by rozliczeń z tytułu II wojny światowej” – mówił w poranku „Siódma 9” Arkadiusz Mularczyk (Solidarna Polska), szef Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce Od Niemiec Za Szkody Wyrządzone W Trakcie II Wojny Światowej. W rozmowie z Piotrem Otrębskim opowiedział o pracach zespołu i przygotowywanym raporcie.

„Szacunek [strat] jest dokonany. Będzie zawarty w raporcie, który będzie w ciągu najbliższych miesięcy publikowany. Dziś jesteśmy na etapie kończenia prac nad raportem. Raport zawiera analizę szeregu różnego rodzaju strat, jakich doznała Rzeczpospolita podczas II wojny światowej. Te straty możemy podzielić na straty w kategorii strat kapitału ludzkiego, ale także straty w zakresie zniszczeń dotyczących budynków, infrastruktury, grabieży dzieł sztuki czy też strat w systemie bankowości, w systemie ubezpieczeń społecznych. To są ogromne straty. Te straty, które wyliczyliśmy, są jedynie szacunkiem i to bardzo ostrożnym, konserwatywnym” – tłumaczył Mularczyk.

Jak zaznaczył, w raporcie starano się skupić na stratach zadanych tylko przez Niemców. Największa stratą dla Polski była utrata obywateli, czego – jak podkreślił gość poranka – nie da się łatwo wycenić, chociaż przyjęto pewien system, aby takich szacunków dokonać.

„Znaleźliśmy pewien sposób. Opiera się on na utraconych wynagrodzeniach za pracę tych osób. To szacunek, który jest szacunkiem wymiernym, dającym się policzyć i nie może być zakwestionowany. Ciężko znaleźć jedną wspólną wartość dla utraconego życia człowieka. Ale można policzyć, ile PKB Polski utraciło na skutek tego, że miliony polskich obywateli nie mogło pracować, utraciło życie na skutek zbrodni wojennych. Było też 3 mln Polaków, którzy byli inwalidami, którzy utracili zdrowie, zapadli na ciężkie choroby, utracili swoich bliskich. To też w pewnym sensie pozwala nam obliczyć, że wydajność tych ludzi była znacznie niższa, niż mogłaby być, gdyby byli zdrowi”.

Arkadiusz Mularczyk zwrócił także uwagę, że jak dotąd ofiary II wojny światowej nie mogły prawnie ubiegać się o jakiekolwiek odszkodowania z tytułu poniesionych strat.

„Powinna w Polsce powstać instytucja na wzór Biura Odszkodowań Wojennych, która zajmowałaby się badaniem strat i szkód II wojny światowej, bo to jest nieprawdopodobny obszar wiedzy, niezwykle skomplikowanej, złożonej, od strat materialnych po straty ludzkie. Wielkie zasoby wiedzy, które nie były badane przez lata z różnych powodów. Dla mnie jest istotne, żebyśmy pamiętali, że wciąż żyją ofiary II wojny światowej (…) Oni nie mieli i nie mają do dzisiaj żadnej procedury sądowej, żadnej ścieżki prawnej dochodzenia roszczeń”.

„Rzeczpospolita Polska po II wojnie światowej nie dostała nigdy reparacji, które kompensowałyby jej rzeczywiste straty (…) W świetle prawa międzynarodowego kraj, który dopuszcza się wojny, wywołuje wojnę, dopuszcza się zbrodni wojennych, ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości jest odpowiedzialny za to i powinien te kwestie wyrównać. Niemcy nigdy po wojnie nie zawarły ani z PRL, ani później z Rzeczpospolitą Polską żadnej umowy, na podstawie której dokonywano by rozliczeń z tytułu II wojny światowej” – zaznaczył poseł.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top