Reżyser Jarosław Mańka o filmie „Rewolucja totalnej wolności”

Reżyser Jarosław Mańka o filmie „Rewolucja totalnej wolności”

„W filmie skupiam się na pewnych mechanizmach. Starałem się, żeby widz mógł sam wyciągnąć wnioski. Można powiedzieć, że wszyscy jesteśmy dziećmi rewolucji z 1968 roku. Jej owoce widoczne są dopiero dzisiaj” – powiedział w poranku „Siódma 9” Jarosław Mańka, reżyser filmu „Rewolucja totalnej wolności”. W rozmowie z Anną Skiepko opowiadał on o swoim najnowszym filmie.

„Inspiracja do powstania filmu «Rewolucja totalnej wolności» przyszła od strony producenta, Instytutu ks. Piotra Skargi, który wydaje dwumiesięcznik «Polonia Christiana». Film dotyczy rewolucji roku 1968. Moi rozmówcy pamiętający ten rok tak to określali. Wtedy wiał wiatr wolności, która była totalną wolnością. (...) Była to rewolucja w dużej mierze inspirowana ze wschodu, ze Związku Radzieckiego. Jak się okazało, hasła padły na bardzo podatny grunt w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych” – powiedział reżyser.

„Patrząc na rok 1968, mamy do czynienia z fasadą wolności i rożnych religii. Co ciekawe, jest tu inspiracja agentów ze strony ZSRR, żeby chrześcijaństwo «wymieniać» na inne religie. (...) Nie można zapominać o tym, że rewolucja totalnej wolności jest też rewolucją krwawą” – zauważył Jarosław Mańka.

„Wolność, totalna wolność coraz bardziej nas dotyka. Ostatnio byłem w Kanadzie i zobaczyłem tam toalety «all gender». Było to dla mnie zaskoczenie i szok kulturowy. Tam to jest już normalność” – powiedział reżyser.

„Wolność, która zagraża drugiemu człowiekowi, nie jest już wolnością” – dodał gość poranka „Siódma 9”

Pokaz filmu „Rewolucja totalnej wolności” będzie miał miejsce 21 marca, w czwartek, o godzinie 18:30 i 20:20. Bezpłatne wejściówki na ten film są do odebrania codziennie w kasach Kina Wisła od g. 14 do 20. Zapraszamy!

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top