Ks. Stanisław Szlassa: Rozwój techniki utrudnia spotkanie się ludzi i podjęcie decyzji o budowaniu relacji

Ks. Stanisław Szlassa: Rozwój techniki utrudnia spotkanie się ludzi i podjęcie decyzji o budowaniu relacji

„Jestem coraz bardziej przekonany, że technika utrudnia spotkanie się ludzi, otwarcie, podejmowanie decyzji (...) Jest bardzo dużo takich możliwości, że może jutro poznam kogoś innego, może lepszego, może fajniejszego, może bardziej odpowiedniego, może bardziej bezpiecznego. To, oprócz tego, że osoby mają możliwość poznawania innych, zabiera też możliwość decyzyjności” – mówił w poranku „Siódma 9” ks. Stanisław Szlassa, duszpasterz singli z duszpasterstwa Przystań Rozwoju. W rozmowie z Jarosławem Wydrą zaprosił na rekolekcje dla osób samotnych, które rozpoczną się jutro w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Warszawie.

Jak tłumaczył ks. Szlassa, rekolekcje mają stworzyć przestrzeń do rozwoju wiary osobom, które nie zawarły małżeństwa.

„Pierwszym celem jest zauważenie i stworzenie takiej przestrzeni w Kościele, w której znajdują się osoby również te, które nie założyły rodziny. (…) Wydaje mi się, że nie ma jasno określonej przestrzeni, oferty dla osób, które jeszcze nie są w rodzinach, przygotowują się, chcą założyć rodzinę. Z różnych powodów to się nie dzieje, nie są w małżeństwie. To jest propozycja rekolekcji dla tych, którzy chcą wzrastać w wierze, chcą rozwijać się na płaszczyźnie ludzkiej, chcą spotykać się z innymi i razem z innymi, którzy nie założyli jeszcze rodziny, być w Kościele”.

Zwrócił także uwagę, że współcześnie zbudowanie relacji jest trudne, a wśród wielu czynników dużą rolę odgrywa także rozwój techniki i możliwości komunikacyjnych.

„Po tegorocznej wizycie duszpasterskiej coraz bardziej jestem przekonany o tym, że technika utrudnia spotkanie się ludzi, otwarcie, podejmowanie decyzji, dlatego że technika stwarza możliwość poznania zaraz kogoś nowego, kogoś innego i mało jest takiej przestrzeni na to, że kiedy kogoś spotykam, to trzeba, żebym o tym zadecydował. (...) Jest bardzo dużo takich możliwości, że może jutro poznam kogoś innego, może lepszego, może fajniejszego, może bardziej odpowiedniego, może bardziej bezpiecznego. To, oprócz tego, że osoby mają możliwość poznawania innych, zabiera też możliwość decyzyjności”.

„Znam takie osoby, które mówią, że ich drogą jest małżeństwo, że tak rozeznali i przy tym trwają. Natomiast stan jest taki, że nikogo do tej pory nie poznali, nie poznali odpowiedniej osoby do tej drogi. To oznacza, że albo trzeba dalej czekać, albo po prostu żyć z tym, żyć ze swego rodzaju cierpieniem związanym z tym, że nikogo nie spotkałem. Nie wiem, dlaczego nie spotkałem. Tutaj trzeba też bronić siebie, żeby nie brać całej odpowiedzialności na siebie, że to przeze mnie, że ze mną jest coś nie tak. Może ze mną jest wszystko w porządku, tylko po prostu nie spotkałem nikogo odpowiedniego, a to nie jest zależne ode mnie. Pamiętajmy, że relacja nie jest czymś, o czym mogę sam do końca zdecydować. Potrzebuję też drugiego człowieka. Ja decyduję tylko w 50 proc. Moja decyzja, moja postawa nie gwarantuje sukcesu, nie gwarantuje małżeństwa. Potrzeba też wolności, decyzji drugiej osoby” – tłumaczył ks. Szlassa.

Więcej informacji można znaleźć na stronie Przystani Rozwoju.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top