Maciej Zaniewicz: Bartosz Cichocki jako ambasador na Ukrainie będzie musiał sprostać trudnościom dotyczącym gonitwy przedwyborczej

Maciej Zaniewicz: Bartosz Cichocki jako ambasador na Ukrainie będzie musiał sprostać trudnościom dotyczącym gonitwy przedwyborczej

„Mamy już nowego ambasadora na Ukrainie. Wyzwania, które stoją przed ambasadorem Bartoszem Cichockim, to sprostanie trudnościom, które są w Polsce i na Ukrainie i dotyczą gonitwy przedwyborczej. Nie tylko my wkraczamy w okres przedwyborczy, to się dzieje także na Ukrainie. To wszystko może doprowadzić do wielu roszad i jak to zwykle bywa w okresie wyborczym, może też doprowadzić do napięć międzynarodowych. To nie jest tylko polska specyfika, że w okresie przedwyborczym pewne elementy polityki zagranicznej są wyciągane i eksploatowane na potrzeby polityki wewnętrznej” – powiedział w poranku „Siódma 9” Maciej Zaniewicz z portalu Energetyka 24.com. W rozmowie z Marcinem Fijołkiem mówił on o relacjach polsko-ukraińskich.

„IPN bardzo utrudnia prace Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W moim odczuciu brakuje tu koordynacji. (...) Nie można stwierdzić jednoznacznie, że my mamy jakiś problem z historią i gdy przestaniemy się nią interesować, to relacje pójdą do przodu. To nie jest do końca tak. Rzeczywiście brak zgody na kontynuację ekshumacji Polaków poległych i wymordowanych na Wschodzie jest niezrozumiały i blokuje te relacje. Tu należy oczekiwać od Ukrainy, że ona ustąpi w tej kwestii, bo to nie wiąże się z kosztami politycznymi, więc jest to niezrozumiałe zachowanie Ukrainy z polskiego punktu widzenia. Jest wiele spornych kwestii, nie możemy zgodzić się z tym, co dzieje się w związku z UPA, z kwestią Bandery, choć z drugiej strony trzeba rozmawiać na ten temat z Ukraińcami”.

„Trzeba dawać sygnały, że Polsce się to nie podoba, ale Polska jest otwarta na rozmowy w tej kwestii. Należy zrozumieć, z czego wynika ta polityka na Ukrainie. Ukraina jest w tym momencie w stanie wojny z Rosją, praktycznie rzecz biorąc. Wykorzystuje pewne elementy narracji historycznej do pobudzania patriotyzmu, żeby ludzie szli chociażby do wojska. Z mobilizacją ludzi do wojska jest ogromny problem, ludzie uciekają za granicę, w tym do Polski. W tym celu wykorzystuje się pewne narracje historyczne. Wybrano niestety UPA i OUN, choć Ukraina ma w swojej historii inne elementy, które mogłaby wyciągnąć na wierzch. Niestety za tę politykę odpowiada ukraiński IPN, który robi wiele złego dla wzajemnych relacji” – kontynuował Zaniewicz.

Na koniec rozmowy Marcin Fijołek zapytał Macieja Zaniewicza o aktualny status działań wojennych we wschodniej części Ukrainy. „Wojna cały czas trwa. To nie jest tak, że ona przestała trwać, że mamy zawieszenie broni i wszystko jest w porządku. Ludzie cały czas giną, a strzały cały czas padają. Na tym polega strategia Federacji Rosyjskiej, nie pierwszy raz już stosowana. (...) Chodzi o to, aby destabilizować Ukrainę i nie dopuścić do jej integracji z zachodnimi organizacjami”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top