Jacek Saryusz-Wolski: Za Donalda Tuska jako szefa RE UE znalazła się w dużo gorszej sytuacji niż była

Jacek Saryusz-Wolski: Za Donalda Tuska jako szefa RE UE znalazła się w dużo gorszej sytuacji niż była

„Wystawiam złą ocenę Donaldowi Tuskowi jako szefowi Rady Europejskiej, ponieważ za jego obu kadencji UE znalazła się w sytuacji dużo gorszej niż była. Oczywiście nie wszystko od niego zależało, ale w tym obszarze był pasywny. Mam na myśli nadal ciągnący się w części Unii kryzys, stagnację gospodarczą, kryzys imigracyjny, kryzys terrorystyczny, sytuację wojenną na południowych i wschodnich rubieżach UE i wreszcie to, że Unia traci jednego członka (…) Ale co najważniejsze – ingerował wbrew statusowi przewodniczącego Rady Europejskiej w sprawy kraju członkowskiego, własnego kraju pochodzenia, popierając artykuł 7 prowadzący do sankcjonowania Polski” – mówił w poranku „Siódma 9” Jacek Saryusz-Wolski, europoseł. W rozmowie z Anną Skiepko ocenił działania Donalda Tuska jako przewodniczącego Rady Europejskiej. Odniósł się także do głosowań nad tzw. pakietem mobilności.

„Poprawek do pakietu mobilności było 1200. Sesja plenarna w Strasburgu wobec tej ilości poprawek zdecydowała, żeby odesłać ten dokument do komisji właściwej, czyli transportu po to, żeby – jak to nazwano – przefiltrować, żeby sama komisja część czy większość tych poprawek wyeliminowała. Fortel polega na tym, że zmuszenie sesji plenarnej do głosowania jest takim zaproszeniem, żeby w ogóle cały dokument odesłać kolejnemu parlamentowi, odroczyć sprawę. Na głosowaniu, które wczoraj się odbyło i na którym byłem, z tych 1200 utrzymało się 1000. Jest nadzieja, że w sesji, która dzisiaj się zaczyna o 14, podjęta zostanie decyzja, jakiej życzyliby sobie Polacy, bo pakiet mobilności, który polskiego sektora transportowego, jest wybitnie dla nas niekorzystny, krótko mówiąc, jest to ochrona rynku zachodnioeuropejskiego przed naszą konkurencyjną ofertą, a cała wschodnia flanka straciłaby rynek, bo konkurujemy tańszą siłą roboczą i tańszymi usługami” – tłumaczył poseł. I dodał:

„To było porozumienie polskich europosłów ponad podziałami, ale również dołączyli do nas posłowie krajów wschodniej flanki UE”.

Zapytany o ocenę Donalda Tuska za jego pracę w roli przewodniczącego Rady Europejskiej, odpowiedział:

„Wystawiam złą ocenę, ponieważ za jego obu kadencji UE znalazła się w sytuacji dużo gorszej niż była. Oczywiście nie wszystko od niego zależało, ale w tym obszarze był pasywny. Mam na myśli nadal ciągnący się w części Unii kryzys, stagnację gospodarczą, kryzys imigracyjny, kryzys terrorystyczny, sytuację wojenną na południowych i wschodnich rubieżach UE i wreszcie to, że Unia traci jednego członka (…) Donald Tusk w sprawach Brexitu nie reagował, w sprawach polityki wschodniej w zasadzie nic nie zrobił. W sprawie migracji milczał, aż się mleko rozlało itd.”

Jak podkreślił Jacek Saryusz-Wolski: „Co najważniejsze – ingerował wbrew statusowi przewodniczącego Rady Europejskiej w sprawy kraju członkowskiego, własnego kraju pochodzenia, popierając artykuł 7 prowadzący do sankcjonowania Polski”.

Czy gość poranka „Siódma 9” widzi jakiś pozytywny aspekt w działaniach Tuska? Jak mówił:

„Miał dobry PR. Zastępował realną działalność, do której był powołany, dobrym PR-em. Z zewnątrz to wygląda mniej źle, niż naprawdę było. Ale przede wszystkim zdradził polskie interesy”.

W rozmowie poruszono także tematy Brexitu, Polexitu, ACTA 2 i wyborów do PE.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top
 

Partnerzy

ŻYWA WIARA