Jakub Pacan: Podczas lectio divina ja czytam Pismo Święte, a Bóg mi czyta moje życie

Jakub Pacan: Podczas lectio divina ja czytam Pismo Święte, a Bóg mi czyta moje życie

Lectio divina to jest przede wszystkim słuchanie. To polega na tym, jak mówi o. Wons, że ja czytam Pismo Święte, ale tak naprawdę to Bóg mi czyta moje życie. To jest coś fantastycznego, bo ja nagle odnajduję rzeczywistość, w której jestem, z zupełnie innej perspektywy i jestem wtedy innym człowiekiem” – mówił w poranku „Siódma 9” Jakub Pacan („Tygodnik Solidarność”). W rozmowie z Marcinem Fijołkiem opowiedział o rekolekcjach lectio divina, w których uczestniczył w Krakowie u salwatorianów.

„Są to 8-dniowe rekolekcje odbywane w ciszy. Lectio divina to wielowiekowa metoda modlitwy słowem Bożym. Jest to lectio, meditatio, oratio i contemplatio. Tego się uczymy na tych rekolekcjach w Krakowie. Służy temu też to, że każdy ma indywidualnego kierownika duchowego” – mówił gość poranka.

„Powiem szczerze, że to faktycznie odmienia życie. Ja po tych rekolekcjach lectio divina tak sobie układam dzień, że już myślę o tym, że przyjdzie ta godzina 20 i sobie zacznę czytać słowo Boże” – zdradził.

Lectio divina to jest przede wszystkim słuchanie. To polega na tym, jak mówi o. Wons, że ja czytam Pismo Święte, ale tak naprawdę to Bóg mi czyta moje życie. To jest coś fantastycznego, bo ja nagle odnajduję rzeczywistość, w której jestem, z zupełnie innej perspektywy i jestem wtedy innym człowiekiem” – zaznaczył.

Czym lectio divina różni od zwyczajnej lektury Pisma Świętego?

„Człowiek się w to wkomponowuje, człowiek się w tym słowie odnajduje. (…) Słowo Boże tym różni się od innych lektur, że jest zawsze aktualne. Tak jak mówią, że każde słowo Boże jest brzemienne w Ducha Świętego i ono wyda owoc. Sztuka polega na tym, żeby przyjąć je na nowo, żeby dać się zaskoczyć, żeby przyjąć to słowo na nowo”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top