Jan Śpiewak: Wartości europejskie Koalicji Europejskiej są wartościami bardziej wschodnioeuropejskimi niż zachodnioeuropejskimi

Jan Śpiewak: Wartości europejskie Koalicji Europejskiej są wartościami bardziej wschodnioeuropejskimi niż zachodnioeuropejskimi

„Na Koalicją Europejską na pewno głosować nie zamierzam. Jestem dużym sceptykiem tej koalicji i tego, co ona proponuje. (…) Zbyt dobrze pamiętam, co się działo w Warszawie, jak łamano konstytucję, łamano prawo w Warszawie, jak PO przez lata tolerowała korupcję (…) Widzę też, co Platforma dzisiaj wyczynia. Jestem ścigany przez byłych funkcjonariuszy PO, mam trzy pozwy od nich (…) Wartości europejskie Koalicji Europejskiej chyba są wartościami bardziej wschodnioeuropejskimi niż zachodnioeuropejskimi” – mówił w poranku „Siódma 9” Jan Śpiewak, socjolog, działacz społeczny (Wolne Miasto Warszawa). W rozmowie z Marcinem Fijołkiem odniósł się do strajku nauczycieli i zbliżających się wyborów.

„Od lat «Gazeta Wyborcza» postuluje ograniczenie przywilejów związków zawodowych. Nowoczesna chciała likwidacji związków zawodowych. Ich dzisiejsza sympatia do ZNP jest teatralna” – powiedział Śpiewak.

Podkreślił, że sytuacja w całej budżetówce jest trudna.

„Widzimy, jaka jest sytuacja w budżetówce. To nie tylko problem nauczycieli, którzy zarabiają zbyt mało. Gdzie nie spojrzymy, to w budżetówce ludzie zarabiają zbyt mało. Rewolucje nie wybuchają, gdy jest źle, ale kiedy sytuacja się polepsza i rosną aspiracje”.

Zdaniem socjologa, Jarosław Kaczyński specjalnie podczas ostatniej konwencji powiedział o dopłatach dla rolników z pieniędzy Unii Europejskiej, aby napuścić na siebie grupę nauczycieli i rolników.

„Nauczyciele łyknęli ten haczyk. Powstaje wrażenie, że nagle nauczyciele są przeciwko rolnikom. Politycy wykorzystują te podziały, aby mobilizować swoich. PiS gra przede wszystkim na to, aby zmobilizować wieś. Moim zdaniem to gra va banque, bo przecież nauczycieli jest 400 tysięcy, razem z rodzinami to ponad milion” – zaznaczył.

Odniósł się również do wczorajszego sondażu „Gazety Wyborczej”.

„Niemożliwe jest, aby sondaż rano dawał 3,5 proc. Wiośnie, a wieczorem dawał 14 proc. Więc ktoś tu ściemnia. Wynika to albo z braku profesjonalizmu, albo z uzależnienia sondażowni od zamawiających partii. (…) Obawiam się, że te sondaże są szyte na miarę” – stwierdził.

„Sondaże mają jeszcze dużą moc, ale uważam, że po tej kampanii do PE ta wiara runie. (…) Dojdzie do takiej sytuacji jak we Francji, że dwa tygodnie przed kampanią jest zakaz publikacji sondaży” – stwierdził socjolog.

Zapytany, na kogo będzie głosował, odpowiedział:

„Na Koalicją Europejską na pewno głosować nie zamierzam. Jestem dużym sceptykiem tej koalicji i tego, co ona proponuje. Dla nie sytuacja, w której jedyną rzeczą, która spaja te organizacje, jest niechęć wobec PiS-u, to jest zdecydowanie za mało. Zbyt dobrze pamiętam, co się działo w Warszawie, jak łamano konstytucję, łamano prawo w Warszawie, jak PO przez lata tolerowała korupcję – «tolerowała» to jest najsłabsze słowo, którego mogę użyć. Widzę też, co Platforma dzisiaj wyczynia. Jestem ścigany przez byłych funkcjonariuszy PO, mam trzy pozwy od nich (…) Wartości europejskie Koalicji Europejskiej chyba są wartościami bardziej wschodnioeuropejskimi niż zachodnioeuropejskimi”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top