Marcin Horała: W wielu szkołach jest skrajny ostracyzm wobec osób, które nie strajkują

Marcin Horała: W wielu szkołach jest skrajny ostracyzm wobec osób, które nie strajkują

„W wielu szkołach jest skrajny ostracyzm wobec osób, które nie strajkują. Nie wiem, jak protestujący wyobrażają sobie dalszą współpracę z osobami niestrajkującymi, które były przez nich chociażby wyzywane” – powiedział w poranku „Siódma 9” poseł Marcin Horała (PiS). W rozmowie z Marcinem Fijołkiem mówił o sytuacji polskiego szkolnictwa.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości zauważył, że w środowisku nauczycielskim od pewnego czasu rosła frustracja, która teraz przyczyniła się do strajku.

„Na pewno narastająca frustracja środowiska nauczycielskiego wynikała z dużego rozjazdu między poczuciem prestiżu i pozycji w hierarchii społecznej. Kiedyś nauczyciel był niekwestionowanym autorytetem. To się zmieniło i to bardzo źle, choć samo środowisko też za to odpowiada. Np. to, że wielu dyrektorów prowadzi politykę uznającą, że rodzic ma zawsze rację. Nauczyciel obawia się wystawić uwagę niegrzecznemu uczniowi, bo za chwilę do szkół przyjdzie rodzic z awanturą, a po niej dyrektor będzie miał pretensje do nauczyciela. Takie sytuacje są nagminne, nie powinny mieć miejsca, to powoduje frustrację u nauczyciela” – wyjaśnił gość poranka „Siódma 9”.

Zapytany przez Marcina Fijołka, kiedy jego zdaniem nastąpi koniec strajku nauczycieli, odpowiedział:

„To już zależy od protestujących. Rząd zrobił, co mógł. Przyśpieszyliśmy i powiększyliśmy drugą podwyżkę. 15% w tym roku, 20% w półtora roku. Pojawiło się też 300 zł dodatku dla wychowawcy” – powiedział Marcin Horała, dodając:

„Postawa pana Broniarza i różne jego wypowiedzi pokazują, że w swoich postulatach praktycznie nie cofnie się nawet o milimetr”.

„Warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. To ten rząd obniżył wiek emerytalny. Zwłaszcza w tym zawodzie, bardzo sfeminizowanym, wiek emerytalny był dłuższy o 7 lat. Czy wyobrażamy sobie 67-latkę, która próbuje opanować rozbieganych zerówkowiczów? To była bardzo ważna kwestia dla tego środowiska” – podkreślał poseł.

„Pytanie jest takie, czy mamy wybrać jedna grupę zawodową i zadbać całkowicie o jej potrzeby, a cała reszta będzie miała źle, czy budować programy, które generalnie podnoszą poziom całego społeczeństwa i tak są adresowane. Dla samych nauczycieli też mamy podwyżkę – 3 mld złotych w tym roku” – tłumaczył poseł PiS.

Marcin Horała zapytany, czy Prawo i Sprawiedliwość nie stało się poniekąd niewolnikiem sukcesów, o których mówi od kilku lat, odpowiedział:

„W porównaniu do początków rządów Prawa i Sprawiedliwości w budżecie jest około 100 miliardów złotych więcej. Zostały one przeznaczone chociażby na 500 Plus czy na obniżenie podatków. To wszystko prawda, ale w budżecie nie pojawiła się pozycja «plus nieskończoność». Przez 4 lata poziom każdej grupy społecznej w Polsce znacząco się poprawił” – zaznaczył poseł.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top