Maciej Piotrowski: Ukraińcy od lat pokazują czerwoną kartkę systemowi oligarchicznemu

Maciej Piotrowski: Ukraińcy od lat pokazują czerwoną kartkę systemowi oligarchicznemu

„Właściwie od 15 lat Ukraińcy dają czerwoną kartkę systemowi oligarchicznemu. Nawet jeżeli przychodzi ekipa, która stara się wzmocnić instytucje państwowe, to napotyka na wojnę i kryzys ekonomiczny. Stąd czerwona kartka, choć być może nie aż tak silna” – mówił Maciej Piotrowski z Instytutu Wolności o wyborach prezydenckich na Ukrainie.

Ekspert wskazał, że można było się spodziewać, że Wołodymyr Zełenski uniknie debaty prezydenckiej, bo była postawiona na warunkach Petra Poroszenki. „Co prawda miała być na stadionie, ale jednak datę wybrał Poroszenko, co mogło być pretekstem. Doradcy Zełenskiego odradzają mu udział w debacie, bo nie zna się na tematach politycznych. Być może to jego technika, aby doczekać do wyborów, by prawdopodobnie je wygrać” – mówił.

„Zełenski deklaruje, że w piątek stanie do debaty na stadionie, a Poroszenko w telewizji, więc tu jest największa szansa, by doszło do rozmowy przez telemost. To wygodne dla Zełenskiego, bo nie będzie oko w oko z prezydentem, który jest mocny w takich sprawach. Ciągle mamy debatę o debacie, a na tym zyskuje Zełenski” – tłumaczył gość poranka „Siódma 9”.

Piotrowski zauważył też, że podział elektoratu Zełenskiego jest ciekawy. „30-40 proc. jego wyborców deklaruje, że na niego zagłosuje, a reszta, że głosuje przeciw Poroszence. To było widać w poprzednich sondażach. Nigdy nie zmniejszył braku zaufania do siebie. Zawsze połowa Ukraińców deklaruje, że nie zagłosuje na Poroszenkę, bo nie dał im tej godności, którą obiecał. Właściwie od 15 lat Ukraińcy dają czerwoną kartkę systemowi oligarchicznemu. Nawet jeżeli przychodzi ekipa, która stara się wzmocnić instytucje państwowe, to napotyka na wojnę i kryzys ekonomiczny. Stąd czerwona kartka, choć być może nie aż tak silna” – tłumaczył.

Ekspert powiedział też, że dziennikarze wykazują, że Zełenski jest bardzo mocno związany z oligarchą Ihorem Kołomojskim. „W ciągu roku Zełenski latał 12 razy do Izraela lub Genewy, gdzie Kołomojski stacjonuje. Główny prawnik Kołomojskiego, jego lewa ręka, jest także prawnikiem Zełenskiego. Jego wyborcy mówią jednak, że wszyscy są powiązani. Zełenski jest uzależniony od jednego oligarchy, a poprzedni politycy próbowali być równorzędnymi graczami i nawiązywać taktyczne sojusze. Dotychczasowi politycy umieli rozgrywać oligarchów, a Zełenski jest w pozycji podporządkowanej. Jeżeli będzie umiał z niej wyjść, to wtedy będzie miał szansę na scenie politycznej, a jeśli nie, to będzie marionetką, jak go określił Poroszenko” – powiedział.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top