Sławomir Mentzen: Nasz głos może zdecydować o tym, kto będzie rządził Polską

Sławomir Mentzen: Nasz głos może zdecydować o tym, kto będzie rządził Polską

„Głównym celem są wybory w Polsce. Każdy lider Konfederacji zapowiedział, że w wypadku zdobycia mandatu europosła i tak będzie startować do polskiego parlamentu. Uważam, że podejście musi być szczerze. Moim zdaniem nasi wyborcy uważają, że polski parlament jest ważniejszy niż PE i moglibyśmy coś zmienić. Może się okazać, że nasz głos zdecyduje o tym, kto będzie rządził Polską” – powiedział w poranku „Siódma 9” Sławomir Mentzen, wiceprezes KORWiN.

Mentzen przyznał, że Konfederacja kończy rejestrować listy wyborcze i niedługo zacznie kampanię wyborczą. Jak dodał, w przypadku wyborów do Parlamentu Europejskiego „wynik w granicach 6-8 proc. byłby dobry”. „Pewności mieć nie można, ale wydaje się, że gdyby okazało się, iż ten projekt zyskuje sympatię wyborców, to warto byłoby go kontynuować, Musimy mieć świadomość, że Konfederację tworzą różne środowiska, różni liderzy i nie mogę dać głowy, że któremuś coś nie odbije i nie opuści projektu, ale chciałbym, aby projekt był kontynuowany” - mówił.

Wiceprezes KORWiN został także zapytany o niektóre kontrowersyjne wypowiedzi liderów Konfederacji. Jak tłumaczył, większość polityków ma na koncie mniej lub bardziej fortunne wypowiedzi. „Na pewno wiele z wypowiedzi pomaga, ale były też i takie, które mogą nam zaszkodzić w oczach niektórych wyborców” – powiedział.

Mentzen podkreślił, że w kontekście wyborów do PE jest kilka spraw, w których Konfederacja mówi jednym głosem. „Każdy zgadza się, że powinniśmy pozostać państwem suwerennym, że nie powinniśmy oddawać kompetencji do Brukseli, tworzyć wspólnej armii. Druga płaszczyzną jest konserwatyzm” – tłumaczył.

Polityk został także zapytany o obecny kształt Unii Europejskiej i kwestię suwerenności państw. „To trudne pytanie. Co innego zapisy traktatowe, a co innego ich praktyczna realizacja. Gdy wchodziliśmy do UE, to miała ona nie ingerować w sprawy wewnętrzne, a praktyka pokazuje, że jest inaczej np. w praworządności czy sprawach światopoglądowych. Idzie to w bardzo złym kierunku, a z każdym rokiem okazuje się, że Polska może coraz mniej. Miejmy świadomość, że pokolenie, które budowało UE przez ostatnie dekady, to pokolenie 1968 roku. Są już w wieku emerytalnym i im się spieszy, aby zobaczyć dzieło swojego życia jeszcze na tym świecie” – wyjaśnił.

Mentzen zaznaczył, że jest pokusa, aby mówić, żeby UE zreformować, ale problem polega na tym, że nie widać ścieżki, która miałaby nas wieść do reformy UE. „Sami nie mamy sił, aby zreformować UE. Sam PE nie jest organem najważniejszym. Znacznie ważniejsza jest Komisja Europejska. UE jest zbiurokratyzowaną machiną, w której urzędnicy mają wiele do powiedzenia. Poprzednia kadencja pokazała, że jedyne, co możemy zrobić, to mówić. Każdy, kto widział, jak przebiegają głosowania, widzi, że to nie ma znaczenia, bo nikt nawet nie liczy głosów. Nie oszukujmy się, że nasi europosłowie coś zmienią. Te wybory są dla nas ważne, bo chcemy pokazać, że ten projekt ma sens. Potrzebujemy go jesienią do Sejmu” – stwierdził.

Jednocześnie polityk Konfederacji przyznał, że głównym celem ugrupowania są wybory w Polsce. „Moim zdaniem nasi wyborcy uważają, że polski parlament jest ważniejszy niż PE i moglibyśmy coś zmienić. Może się okazać, że nasz głos zdecyduje o tym, kto będzie rządził Polską. Postawilibyśmy bardzo ważne wymagania programowe. Nie byłoby istotne, czy ktoś zostanie wiceministrem, ale to, czy koalicja będzie realizowała istotne punkty naszego programu. Wydaje się, że nie ma możliwości, że będziemy uczestniczyć w rządzeniu, jeśli nie wiązałoby się to z ochroną życia czy też obroną przed postępującą homoseksualizacją przestrzeni publicznej, czy zaprzestaniem polityki rozdawnictwa oraz oczywiście zachowaniem podmiotowości w relacjach z innymi państwami i UE” – zaznaczył.

W dalszej części rozmowy Sławomir Mentzen mówił m.in. o tym, dlaczego nie należy wchodzić do strefy euro, a także o strajku nauczycieli. Zachęcamy do wysłuchania całości.

back to top