Miłosz Manasterski: Trzeba manipulować prawem, bez manipulacji strajk sparaliżowałby całą edukację

Miłosz Manasterski: Trzeba manipulować prawem, bez manipulacji strajk sparaliżowałby całą edukację

Sejm zajmie się w czwartek zmianami przepisów w sprawie matur. Zgodnie z projektem, w szkołach, w których rady pedagogiczne nie podejmą decyzji o dopuszczeniu uczniów do matur, prawo takie będzie przysługiwać dyrektorom szkół, a w szczególnych przypadkach – organom prowadzącym.  Tymczasem Prezydium Związku Nauczycielstwa Polskiego ma dzisiaj wydać kolejny komunikat dotyczący formy protestu pedagogów. Przedstawiciele ZNP i FZZ oraz pracodawcy nie wezmą w piątek udziału w obradach okrągłego stołu na temat oświaty na Stadionie Narodowym.

„Widać coraz większe zmęczenie strajkiem” – ocenił w poranku „Siódma 9” Miłosz Manasterski, redaktor naczelny Agencji Informacyjnej.

„Jest już bardzo duże zmęczenie strajkiem, nie tyle ze strony central związkowych, bo ich szefów męczy chodzenie po mediach, pokazywanie się co chwilę w telewizji, wypowiadanie się na briefingach. Nauczyciele, którzy są w szkołach, stają oko w oko z realnymi problemami, z rodzicami, uczniami. Niektórzy mają jakieś żale, pretensje i są to w dużym stopniu pretensje uzasadnione”.

Miłosz Manasterski zaznaczył, że wczorajsze przyjęcie przez rząd nowelizacji ustawy jest szansą na spokojne przeprowadzenie matur.

„Niestety trzeba manipulować prawem, ponieważ ten strajk bez manipulacji sparaliżowałby całą edukację, a ofiarami byłyby dzieci. Wiem, że maturzyści mogą się obrazić, że użyłem słowa «dzieci», ale mieliśmy przedtem dwa egzaminy, które też bez szybkich zmian w prawie mogłyby się nie odbyć. Teraz chyba wszyscy chcemy, by matury się odbyły. By były przeprowadzone w sposób bezpieczny, sprawny i niekwestionowany przez nikogo”.

Początek matur zaplanowany jest na 6 maja.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top