Sebastian Warlikowski o książce „Kołyma. Polacy w sowieckich łagrach”

Sebastian Warlikowski o książce „Kołyma. Polacy w sowieckich łagrach”

„Książka «Kołyma. Polacy w sowieckich łagrach» to w głównej mierze dokumenty i wspomnienia. Kluczem do jej stworzenia była przede wszystkim kwerenda wykonana w Polsce. Okazało się, że większość tych wspomnień nie była wcześniej opublikowana. W momencie dowiadywania się o tym, jakie piekło te osoby przeżywały, zdecydowaliśmy że trzeba wydać możliwie jak najwięcej takich wspomnień. Dodatkową motywacją były też słowa jednego z łagrowników, które zresztą pojawiły się na końcu książki: «mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i dowie się, jakie piekło przeżyliśmy»” – powiedział w poranku „Siódma 9” Sebastian Warlikowski, redaktor książki „Kołyma. Polacy w sowieckich łagrach” (wyd. Zona Zero Books). W rozmowie z Piotrem Otrębskim przybliżał słuchaczom tematykę tego opracowania.

„Kwerenda opierała się na pracy w archiwach. XXI wiek poprawia możliwość szukania dokumentów. Do niektórych z nich można dotrzeć bardzo szybko. Wspomnienia były w jakiś sposób katalogowane, głownie przez Związki Sybiraków po 1989 roku. Dopiero wtedy osoby, które przeżyły piekło Kołymy, mogły o tym wszystkim opowiedzieć. Inaczej było z częścią żołnierzy armii Andersa, znajdującymi się po drugiej stronie tzw. Żelaznej kurtyny. Tam można było o tym mówić więcej” – powiedział Sebastian Warlikowski.

„Kołymę nazywano przeklętą planetą albo «białym Auschwitz». Można było do niej dotrzeć jedynie za pomocą transportu morskiego. Z każdej innej strony była ona otoczona górami” – dodał rozmówca Piotra Otrębskiego.

„Przejmująca jest siła przeżycia i silna wiara w Boga ludzi tam zesłanych. W materiałach dostępnych w książce umieszczone jest zdjęcie obrazu Matki Bożej Kołymskiej. Ten obraz stanowił tam namiastkę polskości. Pomimo cierpienia w nieludzkich warunkach przypominał o Polsce” – stwierdził redaktor książki.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top