Dr Dawid Piekarz: U rdzenia sukcesu PiS była obietnica silnego państwa. Taka wizja może być elementem, który dokończy cały proces

Dr Dawid Piekarz: U rdzenia sukcesu PiS była obietnica silnego państwa. Taka wizja może być elementem, który dokończy cały proces

„Prawo i Sprawiedliwość oczywiście odniosło sukces i idzie na tej fali za ciosem, stąd szybkie rozpoczęcie kampanii, gdy opozycja jest podzielona. (...) Polacy przyjmują chętnie obietnice socjalne, ale u rdzenia sukcesu PiS była potrzeba silnego państwa. Taka wizja może być elementem, który dokończy cały program tej partii” – powiedział w poranku „Siódma 9” dr Dawid Piekarz. W rozmowie z Karolem Gacem politolog z Instytutu Staszica mówił m.in. na temat ewentualnych nowych sojuszy politycznych w Polsce.

Dr Piekarz ocenił, że sobotnia decyzja władz PO i Nowoczesnej o utworzeniu wspólnego klubu parlamentarnego jest o tyle bez znaczenia w przypadku Nowoczesnej, że to ugrupowanie utraciło polityczną podmiotowość już w ubiegłym roku.

„Nowoczesna była i jest przystawką, a teraz proces konsumpcji politycznej się zakończył. Schetyna działa racjonalnie, bo stara się budować wielki blok, który nie miałby alternatywy. Ten efekt widzieliśmy też w ostatnich wyborach. Zbiera większość głosów antypisowskich, ale nie ma efektu synergii, czyli nie dostaje nowych głosów, lecz dostaje mniej. To problem, który Koalicja Europejska ma o tyle, że nie jest w stanie zebrać premii za jedność” – mówił.

Politolog odniósł się też do medialnych doniesień ws. rozmów PSL z Kukiz’15 oraz Pawła Kukiza z Jarosławem Kaczyńskim. Zdaniem eksperta, PSL rozwiązuje problem, który samo stworzyło, gdy weszło do Koalicji Europejskiej.

„Ta droga już do niczego nie prowadziła. Do wyborów zostały cztery miesiące, a to będzie dla PSL trudna zmiana frontu. Pytanie, czy elektorat, który raz został wypuszczony i zagłosował na PiS, wróci i zagłosuje na PSL. Druga sprawa to fakt, że PSL stracił wiarygodność. To zawsze była partia pragmatyczna” – wskazywał.

Zdaniem dr. Piekarza, problem Kukiz’15 polega na tym, że pozycjonował się jako ruch antysystemowy.

„Tu mu trochę bliżej do PiS, który na sztandary wziął walkę z układami itd. PiS jednak jest za silnym państwem, a Kukiz chciałby więcej wolności. Jest to jednak bliższy alians, niż w przypadku Kukiz’15 i PSL. Jeśli miałaby być wspólna lista PSL i Kukiz’15, to pojawia się inny problem. W oczach wyborców mamy dwie partie, które są bardzo mocno zagrożone niewejściem do parlamentu. Pytanie, czy fakt, że mielibyśmy dwóch «desperatów», działałoby na elektorat bardziej mobilizująco czy demobilizująco. Nie wydaje się, aby te ugrupowania miały jakąś receptę programową” – tłumaczył gość poranka „Siódma 9”.

Politolog został także zapytany o lipcowy kongres PiS, na którym mają pojawić się nowe zapowiedzi programowe.

„PiS oczywiście odniosło sukces i idzie na tej fali za ciosem, stąd szybkie rozpoczęcie kampanii, gdy opozycja jest podzielona. PiS dał duży pakiet obietnic socjalnych i wydaje się, że nie da się już więcej dać. Uważam, że to, co dało zwycięstwo PiS w 2015 roku, to obietnice silnego państwa. To elementy, które mamy rozpoczęte, ale nie są skończone. Polacy przyjmują chętnie obietnice socjalne, że bezrobocie spada, ale u rdzenia sukcesu PiS była potrzeba silnego państwa. Taka wizja może być elementem, który dokończy cały program PiS” – zakończył rozmówca Karola Gaca.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top