Bartosz Konopka: Praca nad filmem „Krew Boga” była tak naprawdę poszukiwaniem Jego obecności

Bartosz Konopka: Praca nad filmem „Krew Boga” była tak naprawdę poszukiwaniem Jego obecności

„Dzisiaj na to patrzę tak, że być może to była próba ze strony przeznaczenia, że jeśli mam się naprawdę, na poważnie i głęboko zająć takim tematem, to nie wystarczy tylko, jak planowaliśmy 7 lat temu, zrobić taką prostą krytykę Kościoła jako instytucji, która narzuca swoją ideologię. (…) Gdybyśmy poprzestali tylko na takiej krytyce, film byłby bardziej jednostronny, bardziej płaski i mniej ciekawy. Ja przez ten czas musiałem popatrzeć trochę na drugą stronę, tzn. zobaczyć, jak to jest z duchowością, jak to jest z wiarą, jak to jest z poszukiwaniem Boga. Dzisiaj myślę, że ten film był gdzieś najgłębiej dla mnie, ale też dla całej ekipy, takim głosem: «Boże, gdzie jesteś? Dlaczego milczysz? Jak mamy Cię szukać? Potrzebujemy Cię»” – mówił w poranku „Siódma 9” Bartosz Konopka, reżyser. W rozmowie z Jarosławem Wydrą opowiedział o swoim najnowszym filmie „Krew Boga”, pracy nad nim i zmianach w życiu, jakie ta praca mu przyniosła.

„Każdy film jest jakoś skomplikowany, każdy film trzeba jakoś rozpoznać i dojrzewać razem z nim, a ten film był szczególnie trudny. Dzisiaj na to patrzę tak, że być może to była taka próba ze strony przeznaczenia, że jeśli mam się naprawdę, na poważnie i głęboko zając takim tematem, to nie wystarczy tylko, jak planowaliśmy 7 lat temu, zrobić taką prostą krytykę Kościoła jako instytucji, która narzuca swoją ideologię. W tym wypadku Kościoła, ale to była też forma buntu i sprzeciwu wobec tłamszenia nas wszystkich, ograniczania wolności i równie dobrze ta historia mogłaby się dziać w innych czasach i w innym miejscu. Wybraliśmy te czasy pierwszych misjonarzy, bo to bardzo ciekawe czasy, pokazujące nasze korzenie. Gdybyśmy poprzestali tylko na takiej krytyce, film byłby bardziej jednostronny, bardziej płaski i mniej ciekawy. Ja przez ten czas musiałem popatrzeć trochę na drugą stronę, tzn. zobaczyć, jak to jest z duchowością, jak to jest z wiarą, jak to jest z poszukiwaniem Boga. Dzisiaj myślę, że ten film był gdzieś najgłębiej dla mnie, ale też dla całej ekipy, takim głosem: «Boże, gdzie jesteś? Dlaczego milczysz? Jak mamy Cię szukać? Potrzebujemy Cię»” – opowiadał reżyser.

„To była dla mnie lekcja, że muszę coraz bardziej zdawać się na ludzi, że ten film jest tak skomplikowany, tak duży, że muszę oddawać kontrolę i muszę oddawać to ludziom. Przez to, że czytałem, oglądałem, rozmawiałem z ludźmi, dla których duchowość jest ważna – gromadziłem też w ekipie takie osoby – żyliśmy tym coraz bardziej” – mówił Konopka.

Zaznaczył, że proces tworzenia filmu towarzyszył zmianom w jego życiu i wejściu w duchowość.

„Dwa, trzy lata temu zaczął się proces mojej zmiany wewnętrznej i wiedziałem, że to nie jest moja zmiana (…) Nagle zaprosiwszy Boga, duchowość, otworzywszy się na te sprawy, zaczęła się zmiana w sercu i w głowie. Złości, frustracje, niechęć, lęki, to wszystko zaczęło odchodzić, jak ręką odjął. W to miejsce pojawił się luz, wolność, chęć kontaktu z ludźmi, dobra energia i chęć bycia w dobrych rzeczach”.

„Jak zajrzałem na drugą stronę lustra i zobaczyłem, czym jest duchowość, jak to pomaga, jak zmienia, jak jest realna i jak Bóg działa w ogóle w życiu, to pomyślałem sobie, że muszę zmienić cały ten film. To były te ostatnie dwa lata. Scenariusz, który tak długo przygotowaliśmy, zaczął się zmieniać. To było jeszcze przed zdjęciami. Dzięki tym zmianom zdjęcia odbyły się winnej atmosferze. Film się mocno zmienił też na montażu. Doszły modlitwy głównych bohaterów, ich wewnętrzny stan skupienia. Wycięliśmy wiele okrutnych scen, dołożyliśmy więcej takiej niepewności, zawahania, szukania Boga w tym rozmodleniu, w innych sytuacjach” – opowiadał reżyser.

Jak zaznaczył: „Każdy film ma swoje jakby wewnętrzne serce i trzeba je odnaleźć jak najszybciej, to, czego on potrzebuje. Ten film szukał tak naprawdę drugiej nogi: że to nie może być tylko krytyka i takie łatwe pokazanie, co jest źle i jakie błędy ciągle powtarzamy, tylko że to są też wewnętrzne konflikty tych bohaterów i przez tych ludzi to opowiedzmy”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top