Tomasz Terlikowski: Gender to nie jest chwilowa moda intelektualna, ale wizja ideologiczna, z którą trzeba polemizować

Tomasz Terlikowski: Gender to nie jest chwilowa moda intelektualna, ale wizja ideologiczna, z którą trzeba polemizować

„Gender to nie jest chwilowa moda intelektualna, to nie jest jeden z wielu kierunków akademickich, który dziś się pojawia, a pojutrze umrze śmiercią naturalną, tylko jest to pewna wizja ideologiczna, światopoglądowa człowieka, rzeczywistości, kultury, z którą trzeba polemizować, ponieważ ona niszczy biblijne fundamenty antropologii, ale niszczy także wizję człowieka zgodną z naturą” – mówił w poranku „Siódma 9” Tomasz Terlikowski (Telewizja Republika, tygodnik „Do Rzeczy”). W rozmowie z Jarosławem Wydrą odniósł się do dokumentu „Mężczyzną i kobietą ich stworzył. Z myślą o drodze dialogu o kwestii gender w edukacji” przygotowanego przez Kongregację Edukacji Katolickiej.

Zapytany, dlaczego Kościół dopiero teraz stworzył dokument na ten temat, odpowiedział:

„Wcześniej ideologia gender się rozwijała. W ten chwili mamy do czynienia z taką w miarę całościową już jej wizją, wizją, która jest obecna nie tylko na studiach gender, o których też ten dokument mówi, ale również w oficjalnych dokumentach ONZ czy UE. I z tą wizją ideologiczną, bardzo mocno obecną, polemizuje w tej chwili Kościół”.

„Gender to nie jest chwilowa moda intelektualna, to nie jest jeden z wielu kierunków akademickich, który dziś się pojawia, a pojutrze umrze śmiercią naturalną, tylko jest to pewna wizja ideologiczna, światopoglądowa człowieka, rzeczywistości, kultury, z którą trzeba polemizować, ponieważ ona niszczy biblijne fundamenty antropologii, ale niszczy także wizję człowieka zgodną z naturą” – zaznaczył gość poranka.

„Jest to pewna wizja kulturowa i polityczna, która nas próbuje przekonać, że płeć jest konstruktem kulturowym i że w związku z tym i małżeństwo, i rodzina, i to wszystko, co na małżeństwie i rodzinie jest zbudowane, to tak naprawdę wytwór kulturowy, a więc nieistotne i mogące być zastąpione innym konstruktem kulturowym” – tłumaczył.

Zwrócił uwagę na niespójność ideologii gender i mnożące się w związku z tym pytania.

„Jeśli płeć w takiej radykalnej wersji jest zależna wyłącznie od mojego wyboru, to ja dziś mogę postanowić, że jestem lesbijkiem, a moja żona, że jest gejką i niech mi ktoś udowodni, że jest inaczej. (…) Jeśli płeć nie ma znaczenia, to pytanie, czy ma znaczenie liczba. Dlaczego małżeństwo to ma być związek tylko dwóch osób, niezależnie od ich płci, a nie np. pięciu czy siedmiu. Pytanie, kto będzie matką, kto będzie ojcem, jak będziemy definiować ojcostwo i macierzyństwo, co będziemy wpisywać w dokumenty. Idąc jeszcze dalej: dlaczego narzucać dziecku płeć” – wyliczał redaktor Terlikowski.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA