Henryk Kowalczyk: „Czyste powietrze” to kompleksowy program, który ma współfinansować wymianę pieców i ocieplenie domów

Henryk Kowalczyk: „Czyste powietrze” to kompleksowy program, który ma współfinansować wymianę pieców i ocieplenie domów

„Program «Czyste powietrze» ma współfinansować wymianę pieców z kopciuchów na czyste. Mamy się pozbyć starego typu pieców na paliwo stałe. Ludzie oczekują też zmniejszenia kosztów ogrzewania, stąd program wspiera termomodernizację, czyli ocieplenie ścian, sufitów, ale też wymianę okien i drzwi. To kompleksowy program, po którym właściciel domu będzie mniej płacił za ogrzewanie, ale też nie będzie już zatruwał siebie ani sąsiadów. Koszty kwalifikowane łączne, które wchodzą w skład programu, to jest do 53 tys. zł. Jeśli ktoś zrobi więcej, oczywiście może, ale od większej kwoty nie będzie liczona dotacja” – powiedział w poranku „Siódma 9” Henryk Kowalczyk, minister środowiska. W rozmowie z Jarosławem Wydra powiedział o programie „Czyste powietrze”, o pomocy w związku z suszą i ustawie regulującej odległość ferm od zabudowań mieszkalnych.

„Program «Czyste powietrze» ma współfinansować wymianę pieców z kopciuchów na czyste, tak to nazwijmy. Mamy się pozbyć starego typu pieców na paliwo stałe. Druga rzecz to termomodernizacja. Ludzie oczekują też zmniejszenia kosztów ogrzewania, stąd program wspiera termomodernizację, czyli ocieplenie ścian, sufitów, ale też wymianę okien i drzwi. To kompleksowy program, po którym właściciel domu będzie mniej płacił za ogrzewanie, ale też nie będzie już zatruwał siebie ani sąsiadów. Koszty kwalifikowane łączne, które wchodzą w skład programu, to jest do 53 tys. zł. Jeśli ktoś zrobi więcej, oczywiście może, ale od większej kwoty nie będzie liczona dotacja” – tłumaczył minister.

Zapytany, czy wystarczy środków na wsparcie wszystkich zainteresowanych, odpowiedział:

„Program jest obliczony na wymianę 3 mln pieców, na termomodernizację 3 mln budynków. Program przewidziany jest na 10 lat. Jestem przekonany, że środków finansowych wystarczy. Program dofinansowuje też w zależności od zamożności, czyli intensywność dotacji tych 53 tys. zł jest uzależniona od zamożności. Sięga od 90 proc. dla tych najuboższych, czyli których dochód na osobę jest poniżej 600 zł miesięcznie, do 30 proc. dla grupy najzamożniejszej”.

Podjął także temat suszy.

„Jedynym możliwym sposobem przeciwdziałania jest retencja. Program retencji opracowuje Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Oni odpowiadają za gospodarkę wodną. Powinniśmy zatrzymać tę wodę, która jest w okresach nadmiaru opadów, żeby później móc ją wykorzystać. Niestety jest to system, który wymaga również środków finansowych. Musimy zobaczyć, jak jest np. we Włoszech czy w Hiszpanii i zacząć stosować taki system u nas.”

„Tego lata rolnicy będą mogli liczyć na pomoc finansowa, czyli taką, która zrekompensuje straty, żeby mogli zakupić zboże czy pasze. Natomiast Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Ministerstwo Środowiska wcześniej już zaplanowało, aby wspierać gminy również w gospodarce wodno-ściekowej, czyli zaopatrzenie w wodę. To też jest problem. Gdy jest susza, ludzie oczekują zbiorowego zaopatrzenia w wodę. Nie wszędzie w Polsce jest zaopatrzenie zbiorowe. Tylko 60 proc. ludzi w Polsce ma podłączenie do sieci wodociągowej. Wspieramy gminy umarzalnymi pożyczkami, żeby ludzie mogli wodę u siebie doprowadzić, ale żeby też wzmocnić ujęcia wody i stacje uzdatniania wody” – mówił minister Kowalczyk.

W rozmowie został poruszony także temat ustawy regulującej odległość ferm od zabudowań mieszkalnych.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA