Prof. Krzysztof Szwagrzyk: Aktualne prace poszukiwawcze na terenie mokotowskiego więzienia prowadzimy na obszarach pod spacerniakami. Dużo sobie po nich obiecujemy

Prof. Krzysztof Szwagrzyk: Aktualne prace poszukiwawcze na terenie mokotowskiego więzienia prowadzimy na obszarach pod spacerniakami. Dużo sobie po nich obiecujemy

„Działania, które od poniedziałku wznowiliśmy na terenie więzienia przy Rakowieckiej, prowadzone są na obszarach wcześniej dla nas niedostępnych, pod spacerniakami. Te spacerniaki zostały rozebrane i mogliśmy wejść na ten obszar, który wcześniej był dla nas zupełnie niedostępny. Prace przewidziane są na cztery tygodnie. Jeszcze sporo pracy przed nami, ale dużo sobie obiecujemy po tym etapie naszych działań” – powiedział w poranku „Siódma 9” prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN. W rozmowie z Marcinem Fijołkiem przybliżył prace, jakie aktualnie prowadzi Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

15 lipca ekipa badaczy ponownie weszła na teren więzienia przy Rakowieckiej.

„Na terenie byłego więzienia przy Rakowieckiej od kilku lat prowadzimy prace poszukiwawcze zmierzające do tego, żeby odnaleźć szczątki ofiar zbrodni zarówno niemieckich, jak i komunistycznych” – mówił gość poranka.

„Działania, które od poniedziałku wznowiliśmy na terenie Rakowieckiej, prowadzone są na obszarach wcześniej dla nas niedostępnych, pod spacerniakami. Te spacerniaki zostały rozebrane i mogliśmy wejść na ten obszar, który wcześniej był dla nas zupełnie niedostępny. Prace przewidziane są na cztery tygodnie. Jeszcze sporo pracy przed nami, ale dużo sobie obiecujemy po tym etapie naszych działań” – tłumaczył.

Jak podkreślił, prace zawsze opierają na wcześniejszych badaniach i analizach, ale to nie wystarczy, by wskazać, czy gdzieś mogą znajdować się szczątki ludzkie.

„Biorąc pod uwagę, że w tej chwili trwa budowa muzeum w jego nowej szacie architektonicznej, cały ten teren wolny, gdzie nie ma budynków, na terenie więzienia, musi być przebadany i to czynimy w tej chwili. (…) Chciałbym, że kiedykolwiek była taka sytuacja, że idziemy gdzieś i możemy punktowo wskazać takie miejsca, ale obawiam się, że są to tylko marzenia, bo ci, którzy mordowali, przecież nie stwarzali potem dokumentacji z tego, co czynili”.

Prof. Szwagrzyk zapewnił, że dyrekcja muzeum podchodzi do prac bardzo pozytywnie i służy pomocą.

„Prof. Pawłowicz jest obecny cały czas przy naszych pracach. Wie, że jest to niezbędny etap budowy muzeum, że nie powinno się budować na szczątkach ludzkich. Trzeba najpierw ten obszar dokładnie sprawdzić”.

„Na dziś, kiedy rozmawiamy po dwóch dniach działań, mogę powiedzieć, że został odsłonięty obszar kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Jest kilka miejsc, które ze względu na swój kształt budzą nasze zainteresowanie. W ciągu najbliższych dwóch, trzech dni będziemy mogli powiedzieć, czy coś, co dziś przypomina jamę grobową – ma taki kształt, jest na takiej głębokości, wygląda podobnie jak te jamy, które odnajdywaliśmy w tamtym roku – istotnie jest jamą ze szczątkami ludzkimi, czy tych szczątków tam nie ma” – mówił.

Odniósł się także do obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej.

„Uroczystości, które się odbyły, świadczą o tym, że my, Polacy, pamiętamy o tym, co się wydarzyło przed laty i ta pamięć jest żywa. Cieszę się, że wreszcie w przestrzeni publicznej mamy do czynienia z takimi wypowiedziami, które jeszcze kilka lat temu były niemożliwe do usłyszenia. Dziś już powszechnie mówi się o rzezi wołyńskiej, o ludobójstwie, o zbrodniach na Wołyniu i w innych miejscach Małopolski Wschodniej, także na Polesiu, na Lubelszczyźnie. To ważne. (…) Tego, co tam się wydarzyło, nie da się nazwać inaczej. Świadoma eksterminacja, zaplanowana i zrealizowana przez ukraińskich nacjonalistów bardzo często z pomocą lokalnej ludności. Od stu do stu kilkudziesięciu tysięcy wymordowanych Polaków, którzy upominają się dzisiaj o pamięć, ale także o to, żebyśmy uzyskali wreszcie od strony ukraińskiej to, co powinniśmy uzyskać już dawno, a więc prawo do poszukiwań i ekshumacji”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top