Agnieszka Łesiuk-Krajewska: Naszą akcją „BohaterON. Włącz historię” dajemy powstańcom nową energię. Czują się potrzebni i niezapomniani

Agnieszka Łesiuk-Krajewska: Naszą akcją „BohaterON. Włącz historię” dajemy powstańcom nową energię. Czują się potrzebni i niezapomniani

„Myślę, że naszą akcją nadajemy powstańcom nową energię. Czują się potrzebni i niezapomniani. To pamięć indywidualna, nie zbiorowa, i ta pamięć trwa cały rok, a nie tylko 1 sierpnia” – powiedziała w poranku „Siódma 9” Agnieszka Łesiuk-Krajewska, koordynator akcji „BohaterON. Włącz historię”. W rozmowie z Anną Skiepko zachęciła do włączenia się w akcję i wysyłania kartek do powstańców.

„Rozpoczęliśmy czwartą edycję z wynikiem ponad pół miliona kartek i listów, które do tej pory przekazaliśmy na ręce powstańców warszawskich” – mówiła.

W tym roku akcja przebiega nieco inaczej niż w latach ubiegłych. Jak tłumaczyła Agnieszka Łesiuk-Krajewska:

„W tym roku zmieniliśmy formułę. Z okazji 75 rocznicy wybuchu powstania warszawskiego chcemy, aby ta korespondencja była bardziej angażująca. Zachęcamy do tego, aby pocztówki wykonywać własnoręcznie, także laurki czy kartki, aby wysyłać do powstańców pocztówki z własnej miejscowości, przedstawić się im nieco bardziej szczegółowo i zachęcamy przede wszystkim do napisania listu do konkretnych osób. Zachęcamy nie tylko do pozostawiania adresów zwrotnych, bo powstańcy bardzo chętnie odpisują, nawiązują relacje, ale przede wszystkim do pozostawienia numeru telefonu. Może być ciężko odpisać, ale powstańcy chętnie dzwonią”.

„Drugi powód, dlaczego w tym roku kartek nie drukujemy, jest taki, że chcemy te zaoszczędzone środki przeznaczyć na pomoc materialną powstańcom, tak aby móc, bez zbędnych formalności, pomagać im tu i teraz, jeśli zajdzie taka potrzeba” – zaznaczyła.

Zwróciła uwagę, że akcja nie jest skierowana tylko do dzieci i że każdy może wysłać kartę do powstańca. Podkreśliła, że dzieci chętnie włączają się w akcję w ramach zajęć w szkołach.

„Korespondencja od najmłodszych wzrusza ich niezwykle. W ubiegłym roku ponad 350 tysięcy uczniów wzięło udział w naszych działaniach edukacyjnych. Taka niestandardowa lekcja historii kończyła się właśnie napisaniem takiej pocztówki. Uczniowie i nauczyciele bardzo często dostawali odpowiedzi. Znamy przypadki, kiedy nawiązała się relacja powstańca z daną placówką (…) Myślę, że tą akcją nadajemy im nową energię. Czują się potrzebni i niezapomniani. To pamięć indywidualna, nie zbiorowa, i ta pamięć trwa cały rok, a nie tylko 1 sierpnia”.

Więcej informacji można znaleźć na stronie bohateron.pl.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top